JOANNA CHMIELEWSKA

PODRӯ DO ZSRR

 

 

Tego wanie lata wybieralimy si do Zwizku Radzieckiego, najpierw do Kijowa, potem na Krym, a potem jeszcze gorzej. Uznalimy, e nie ma tego zego, co by na dobre nie wyszo, zabierzemy ze sob pleksiglas jako warstw ochronn, bo diabli wiedz, co si na tych ruskich drogach dzieje.

Szyb wstawiam w Zielonce, w ruskiej ambasadzie za sprawdziy si sowa Marka. Na bazie litewskiego sera i cienko krojonej wdliny dostalimy indywidualne wizy z fotografiami, z zezwoleniem na przekraczanie granicy w dowolnym miejscu, bez adnych wyznaczonych tras i noclegw, bez ogranicze w czasie, w dodatku bez kolejki, chocia na korytarzu w ambasadzie siedzia ogon interesantw.

Zrozumie tego nie mogam, ale wiz wziam. Przez Zwizek Radziecki przejedaam ju raz, tras na Zaleszczyki, w drodze do Bugarii, i pewn wiedz posiadaam. Zabrali mi cytryny, a jedni moi znajomi, udajc si w tym samym kierunku, siedzieli przed granic i gotowali na ognisku szedziesit jajek na twardo, bo surowych wwozi nie byo wolno. Teraz byam ju mdra.

Rzecz oczywista, zadzwoniam przedtem do Heleny i spytaam, co przywie. Helena zadaa dwch stojcych krucyfiksw i dwudziestu krzyykw, wedle jej okrelenia, "napiernych", ponadto miaam zabra od kogo z ambasady partytury dla jej ojca. Byo tam Verbum nobile.

Straszny dwr. Hrabina i co jeszcze, gruba paczka, elegancko opakowana w gazet. Woyam j luzem do baganika, krucyfiksy wepchnam zwyczajnie do walizki, a krzyyki napierne miaam w torebce.

Dodatkowo wiozam ze sob Lesia po sowacku z obrazkami Jana Meissnera i w obliczu obrazkw tekst traci znaczenie. Byo to co absolutnie przelicznego. Ksik zabraam dla uzasadnienia wyjazdu przez Ugorod i wizyty w Bratysawie i na myl mi nie przyszo, e okae si skarbem bezcennym.

Ruska kontrola celna odbywaa si zawsze w trzy osoby. Jeden celnik rozmawia z ofiar i oglda dokumenty, drugi gmera w bagaach, a trzeci sta z boku i czeka, kiedy kontrolowanemu w oku bynie. Na mnie ta metoda nie dziaaa z bardzo prostego powodu, mianowicie natychmiast po zapakowaniu rzeczy zapominaam gruntownie, co mam i gdzie. Nie miao potrzeby mi byska.

Na pytanie o frukty odpowiedziaam od razu, e o nie! adnych fruktw! Ju raz mi zabrali, taka gupia nie jestem, eby frukty wozi! No dobrze, to co mam jeszcze? Do rzeczy osobistych nie zaliczay mi si partytury, pokazaam je, celnik widocznie muzykalny nie by, bo patrzy z duym powtpiewaniem i wyranie si waha, co z tym szpiegowskim szyfrem zrobi. Drugi otworzy moj walizk, spojrza na kieck, pod ktr spoczyway krucyfiksy, otworzy moj torebk, zajrza do niej, przygldaam mu si z jadowit satysfakcj, bo wiedziaam, jaki mam tam mietnik, krucyfiksy i krzyyki wyleciay mi z pamici, zirytoway mnie natomiast gupie pytania, dlaczego nie mam ksieczki walutowej i po co pcham si na Sowacj. Pokazaam Lesia, wyjaniajc, i posiadam honoraria, a w Bratysawie bd zaatwia interesy.

No i tu nastpi koniec kontroli celnej. Celnik wezwa piciu kolegw, wszyscy ogldali rysunki Meissnera i chichotali, przestay ich ciekawi moje walizki, dali spokj partyturom, oddali mi ksik i kazali jecha, yczc szczliwej podry.

Zaraz potem dowiedziaam si, e dewocjonalia s kategorycznie wzbronione i wwoc je, popeniam straszne przestpstwo. Nie miaam o tym najmniejszego pojcia. Podobno w najlepszym razie nie wpuciliby nas wcale, w najgorszym za odesali na Sybir. O ciciu toporem na miejscu nie byo mowy.

Wizerunek kraju zacz nam si rysowa ju na pierwszym etapie. Do Kijowa jest kawaek drogi, bylimy godni, postanowilimy wstpi gdzie na co w rodzaju obiadu. Napatoczya si czajnia, no dobrze, herbata herbat, ale moe do jedzenia te co tam maj. Mieli, miso z kartoflami i kiszonym ogrkiem. Nard siedzia przy szklankach, ktrych zawarto bardzo mnie zdziwia. Taka herbata...? Kolorek jak na polskiej wsi, doskonale somkowy, a ile si czowiek naczyta o ruskich samowarach i znakomitej, mocnej, pachncej herbacie, co za jaka okropna zmiana...

Herbata, akurat. Pili w tych szklankach samogon. Miso z kartoflami dostalimy, kartofle dao si zje, do misa natomiast brakowao odpowiedniej paszczki. Rbanka to bya w kawakach, konsystencji takiej, e najpierw naleao da j do pogryzienia psu, a potem mona si byo zastanowi.

Za cis kolejno wydarze rczy nie mog, bo przytrafiao si tam tyle wszystkiego, e tylko dziennik podry jako by to uporzdkowa. Zaczam chyba od wykrywania tajemnic.

Gsty szpaler wysokiej rolinnoci, rosncej wzdu szos, zirytowa mnie od razu. Jechao si jak w korytarzu, brak pleneru po bokach mg czowieka wpdzi w klaustrofobi. Uzgodnilimy midzy sob, e moe to tak specjalnie, eby ten parszywy szpieg nie mg robi zdj w czasie jazdy. Nie oparam si ciekawoci, zatrzymaam samochd, poszam zajrze za t cian.

Ujrzaam olbrzymi an pszenicy i nic wicej, a po horyzont. Nie wystarczyo mi, zajrzaam w innym miejscu. Po horyzont rozcigao si dla odmiany pole kukurydzy. W trzecim miejscu rs sad brzoskwiniowy podobnych rozmiarw. Ukrywanie tych elementw przyrody przed wrogim okiem wydao nam si wtpliwe, po namyle zdoalimy odgadn, i wysoki mur zieleni stanowi najzwyczajniejsz w wiecie zimow ochron przed zaspami nienymi. No owszem, w tej roli mia nawet jaki gbszy sens.

O nawierzchniach te si czowiek nasucha, dziki czemu przekroczylimy granic z pleksiglasem na szybie. Bogosawiam kamie z polskiej szosy, bo zanim jeszcze dojechaam do Kijowa, rbno mnie co w ten pleksiglas tak, e na kawaku pk. Szyby ju bym nie miaa.

Jedzilimy z nim dalej, a udao nam si zgubi go na Krymie.

Od nawierzchni istotnie mona byo wpa w nerwic. Zawieray w sobie wszystko i dostarczay niespodzianek, asfalt, na przykad, idealnie gadki, cigncy si kilometrami, ju si do niego przywykao, po czym znienacka pojawiaa si wyrwa, niczym nie oznakowana, znakomita do amania resorw. Dziur w ytomierzu trzy razy upieraam si omin i trzy razy wpadaam w ni co najmniej jednym koem, a pltaam si po niej w poszukiwaniu stacji benzynowej. Na dwudziestym pitym kilometrze nieprzerwanego przeomu dostaam histerii, byo to po odjedzie z Krymu, pleksiglasu ju nie miaam, uciekaam ciarwkom, ktrym spod k wali istny grad kamieni, szosa skadaa si wycznie z dziur, usiowaam je omija, nic z tego, samochd jcza, po szybie grzechotao i nagle poczuam, e mam dosy. Zjechaam na pobocze, zatrzymaam si i owiadczyam, e dalej nie jad.

Amoku tym razem dostaam na spokojnie. Nic nie robiam, adnej awantury. Siedziaam przy kierownicy z mocnym i niewzruszonym postanowieniem. Nie jad dalej, tu zostan do koca ycia i reszta mnie nie interesuje.

Odsiedziaam tak co najmniej kwadrans, Marek przeczekiwa cierpliwie, po czym oczywicie pojechaam dalej, bo niby co innego mona byo zrobi. Zapewne atwiej zniosabym ten przeom, gdyby nie ruskie znaki drogowe, ktre ju wczeniej pozbawiy mnie rwnowagi.

A do Kijowa nic jeszcze o nich nie wiedziaam i traktowaam je jak prawdziwe znaki drogowe. W Kijowie zacza si polka z przytupem. Musielimy pojecha do hotelu "Moskwa", eby wymieni czeki na gotwk, pienidzy ju nie miaam, poyczyam od Heleny, a czeki podrne wymieniano tylko w hotelu "Moskwa" i nigdzie wicej. Trzy dni, wrd parkanw, rusztowa i wykopkw, bkaam si wok budowli, nie mogc do niej dojecha, jedyna ulica bowiem zaopatrzona bya w znak "jeden kierunek ruchu w przeciwn stron". Trzeciego dnia ujrzaam milicjanta, stojcego pod znakiem. Rzuciam si na niego z krzykiem: "Ktrdy do hotelu?!!!"

- A tdy - odpar na to, wskazujc ulic pod wos.

- Jak to...? - zdumiaam si. - A znak...?

No i okazao si, e znak chwilowo nie obowizuje. Do hotelu prowadziy dwie ulice i wwczas owszem, obowizywa, ale jedn z nich rozkopano i wjeda si t drug, znak za stoi nadal, bo jak si skocz wykopki, znw bdzie wany, wic po co go rusza albo zasania.

Kady rozumny czowiek, nie widzc innej drogi, pojedzie tdy, a gupie niech sobie robi, co chc.

Pniej wyszed na jaw cig dalszy i zrozumiaam cao. Ot ruskie znaki drogowe miay trojaki charakter. Obowizyway aktualnie. Obowizyway wczeniej, teraz ju nie, ale zaniedbano ich usunicia. Bd obowizyway za jaki czas, ale postawiono je wczeniej, bo tak wyszo.

W dodatku pierwszy rodzaj te mia cechy specyficzne. Niby wany, ale dziaa tylko w niektrych godzinach i dniach albo dotyczy tylko niektrych samochodw, innych za nie, i nic na ten temat nie byo napisane. Za skarby wiata czowiek nie wiedzia, co waciwie robi i czy popenia wykroczenie. Podpuszczona przez Marka, przestaam je szanowa i moja psychika kierowcy zareagowaa na to wielkim niezadowoleniem.

Benzyn kupowalimy wycznie t, wysokooktanow, bo na pierwszym gatunku niebieskiej zawory waliy mi tak, e grzmot si rozlega dookoa. Nabywao si j na talony, t t, talony za znajdoway si w sprzeday w miejscach niezwykych i moliwie niestosownych. Rekord stanowi sklep rybny. Po co im w ogle byy te talony, poj nie sposb, bo w benzynie mogli si kpa, a marnowali j z lekcewaeniem godnym podziwu. Sta facet ze szlauchem, napenia bak, potem gapi si na co i la na ziemi, takie sceny ogldaam dziesitki razy. Przypuszczam, e operowano talonami w ramach oglnoustrojowej troski o czowieka...

Pompy z t benzyn usytuowane byy w odlegoci mniej wicej piciuset kilometrw od siebie i pierwszym naszym zakupem byy kanistry. Od tej ruskiej podry zawsze ju woziam w samochodzie kanister z benzyn.

W Kijowie oczywicie ogldalimy zabytki, dziki Helenie bez kolejki, ale za to wycznie od gry. Zbity tum, eb przy bie, zasania wszystko niej. Nie narzekam, gra te prezentowaa si atrakcyjnie. Midzy jednym a drugim obiektem turystycznym spytalimy, co si znajduje w tym takim szarym dwupitrowym budynku, tu koo grobu Mazepy.

- A to takie, nie wiem, czy was interesuje, muzeum, no... rkodzjeana - odpara Helena. - Takie ludowe, artisticzne...

Interesowao nas, weszlimy do rodka, w mgnieniu oka straciam przytomno umysu i dostaam tak zwanego mapiego rozumu. Wyrzucona zostaam stamtd jako ostatnia osoba, a i to jeszcze szukali mnie po zakamarkach, bo usiowaam si ukry, z nadziej, e zamkn mnie tam na ca noc i bd moga sobie powolutku, spokojnie, w upojeniu, oglda eksponaty, zapamitywa, a moe nawet przerysuj. Aparatu fotograficznego przy sobie nie mielimy, a katalogami nie dysponowali.

Ceramika i drewno to bya mita, za to hafty i tkaniny...! W przekroju historycznym, poczynajc od szesnastego wieku a po czasy wspczesne, wisiay tam i leay osignicia rkodzielnicze caego rejonu, potawskie, modawskie, rosyjskie, ukraiskie, biaoruskie, huculskie, sza i orgia...! Na sowa sili si nie bd, nie da si tych arcydzie opisa, trzeba je zobaczy. Od pobytu w tym muzeum zaczam haftowa i zaraziam moj matk, ktra przypomniaa sobie talenty z modoci.

I tam, w caym tym budynku, na dwch pitrach, znajdowao si, oprcz nas, moe ze sze osb...

Kultura kultur, a kopoty z poywieniem pojawiy si rycho. Helena pracowaa, nie w obiadach widziaa sens ycia i nie zamierzalimy pod tym wzgldem siedzie jej na gowie. W zasadzie bylimy samowystarczalni. Restauracje wprawdzie odpaday w przedbiegach, ale istniay sklepy spoywcze, w ktrych zakupw dokonywa Marek, bo ja si szybko zbuntowaam.

Co do knajp, wszystkie, od czajni przy drodze a do wytwornych lokali hotelowych, odznaczay si dwiema identycznymi cechami. Na kelnara czekao si trzy razy duej ni u nas w okresie najgorszych bdw i wypacze, za serwowane misko uparcie wymagao psa. No, mona byo je pielmienie i bliny... Ale trzy godziny na kady posiek to bya strata czasu idiotyczna i dalimy sobie z tym spokj od razu.

Sklepy spoywcze za z reguy dostarczay dozna upojnych. mierdziay nieziemsko. Paliam papierosy, doskonay wch straciam ju dawno, mimo to odek omota mi o zby. I nie tylko we wntrzu sklepu, ju samo przechodzenie obok wymagao samozaparcia, bo czarowny aromat bucha z drzwi i wzbogaca powietrze wok. Usiowaam wstrzymywa oddech, ale jak dugo mona...? Nie do pojcia byo, e wraliwy na wonie Marek w ogle to wytrzymywa, chyba si mu dodawaa mio do ustroju, mao, e wchodzi do owych przybytkw, to jeszcze przedua pobyt w nich, domagajc si opakowa. Nie wiem, za kogo by uwaany, ale doprowadzi do tego, e na sam jego widok ekspedientki z panik w oczach wyryway spod lady jakie papierki.

Ludno miejscowa takich gupich wymaga nie miaa. Z wielkim zainteresowaniem przygldaam si, jak dziewczyna upychaa po kieszeniach nabyte w sklepie czerenie, jak facet nis za zadnie nogi dwa kurczaki luzem, jak drugiemu wypadao z rk kilo ledzi z beczki, owinitych w strzp makulatury rozmiaru, uczciwie i bez przesady, kartki z zeszytu. Co za cholera jaka, dlaczego ten ustrj tak nie lubi opakowa...?

I w tym wszystkim mieli doskonay chleb i rybki w puszkach, jakich nigdzie poza Zwizkiem Radzieckim nie jadam. Skumbria w oliwie, poezja...! Mieli take ty ser i sodycze. Pod koniec pobytu postanowilimy zrobi u Heleny kolacj, dugo szukalimy czego, co by wygldao estetycznie, zarazem bdc jadalne, i w rezultacie kolacja skadaa si z dwch tortw i wytrawnego wina.

Owoce te byy, ale objawiy si w drodze na Krym, wic zajm si nimi we waciwej chwili.

Na razie ruszya epopeja toaletowa.

Na pierwszy wstrzsajcy wychodek trafiam w kijowskim ogrodzie zoologicznym. Jak wiadomo, im wysza kultura, im wicej czowieczestwa w narodzie, tym waciwszy stosunek do zwierzt. Gdybym z tego miaa wnioskowa, czowieczestwa odmwiabym im cakowicie, pozostawi zatem ten temat odogiem i bd si trzyma urzdze teoretycznie sanitarnych.

W ogrodzie zoologicznym znajdowao si urocze pomieszczenie, do ktrego dostp zagradzay zway papieru, powiedzmy, e toaletowego, uywanego. I nie tylko papieru. Dalej byy kolejowe apy w kabinkach, zaopatrzonych w drzwi do pasa, wahadowe, jak w wejciu do saloonu na Dzikim Zachodzie. Kanalizacji to nie miao. Zainteresowaam si zagadnieniem dziko i zachannie, kilka wyjanie usyszaam od razu, a na kocu wycignam wnioski. Nie omieszkam ich zaprezentowa we waciwej chwili.

Pod ogrodem zoologicznym nas okradli. Dostali si do samochodu, si opuszczajc szyb i psujc koowrt do zamykania, i rbnli z tylnego siedzenia teczk Marka, bardzo wypchan.

Spodziewali si w niej zapewne skarbw, tymczasem zawieraa apteczk i jedyn pociech dla zodziei mg stanowi spirytus salicylowy, ktry przypuszczam, e wypili. No i skadany parasol, przedmiot ceniony wysoko. O kradziey nie zawiadomilimy adnych wadz, bo nazajutrz zamierzalimy wyjecha, a dochodzenie zatrzymaoby nas na miejscu jeszcze ze dwa tygodnie, nie dajc zreszt adnego rezultatu.

Na Krym podylimy prawie rwnoczenie z Helen. "Prawie" oznaczao rnic jednej doby, jej woga nie bya jeszcze gotowa. Remontem pojazdu zajmowaa si osobicie Irina, kuzynka Heleny, z zawodu kierowca i mechanik samochodowy, Helena za z tryumfem pochwalia si swoj przezornoci. Wracajc z Polski, przywioza olbrzymi ilo pornografii w postaci breloczkw, dugopisw i tym podobnych dyrdymaw, nabywanych na bazarze Ryckiego.

Wycznie ten towar pozwoli im obu, jej i Irinie, uzyska pomoc ludzk przy remoncie i zdoby czci zamienne, bez pornografii samochd byby w proszku. Wymaga jeszcze wykoczenia tapicerki, Irina obiecywaa jeden dzie, umwilimy si na trasie i ruszylimy na razie sami.

Zdaje si, e najpierw trafilimy na renklody. Baby siedziay przy szosie z koszykami owocw, zatrzymaam samochd, poszlimy kupowa. Zielone byy jakie, z powtpiewaniem nabylimy kilogram i sprbowalimy od razu, wracajc do samochodu na drug stron szosy. Po czym jak raeni piorunem zawrcilimy, popdzilimy z powrotem do bab i dokupilimy jeszcze dwa kilo.

Po renklodach pojawia si morwa. Drzewa morwowe rosy po obu stronach szosy, zbierao si owoce za pomoc podoenia pachty i potrznicia gaziami. Jadaam ju morw, bardzo lubiam, czego podobnego jednak nie mogam si spodziewa, jaka ambrozja, a nie zwyke owoce, caa byam nimi upstrzona, bo leciay z gry i rozmazyway si czowiekowi na gowie, plecach i gorsie. Marek przeywa chyba dreszcz szczcia, bo ju mia przed sob perspektyw obfitego prania.

Nie jechaam wyznaczonymi trasami, Charkw by nam potrzebny jak dziura w mocie. Od Heleny uzyskaam informacj, jak mam skrci drog i cinajc ostry dzib, pojecha przez Karowk wprost do Krasnogradu. Informacja bya moe nieco mglista.

- Tam nie ma drogowskazu - powiedziaa z trosk. - Za Potaw skrcisz koo takiego duego krzaka...

Due krzaki rosy bujnie wzdu caej trasy, a jednak, ku wasnemu zdumieniu, trafiam. W Karowce by hotel, w ktrym najpierw nie chcieli nas przyj, bo nie mielimy delegacji subowych, a potem za trzy ruble i szedziesit kopiejek dali normalny pokj z azienk i toalet. Helena z Irin oraz Igorem pojawili si o poranku. Igor, syn Heleny, wwczas dwunastoletni, by chopcem do tego stopnia grzecznym, e prawie si go nie zauwaao, czasem tylko stawa si odrobin kompromitujcy. Dyplomacja dziecku bya obca, jawnie dziwi si, po co mu prysznic...

Dalej znw ruszylimy rnie, bo jednak oni musieli si troch przespa, a mymy zwiedzali po drodze, co nam pod rk wpado.

Diabli nas ponieli nad Morze Azowskie, do Gleniczewska, i to ju zaczo by CO. Znw hotel i pokj z azienk za dwa ruble i czterdzieci kopiejek i w tym hotelu mierdziao.

Imponujco i przeraliwie, jeszcze gorzej ni w sklepach, z tym e nie rybami, a jajkami.

Naukowo mwic, siarkowodorem. Aromat by to upiorny, zniechca do oddychania, zaczlimy robi rne sztuki, otwieralimy okna, spuszczalimy wod, odkrcalimy krany, bo moe to mierdzce zejdzie, wszystko bez skutku. mierdziao take dookoa i wreszcie Marek przypomnia sobie, i nie s to zbuki z oskiego roku, tylko prawdziwy siarkowodr. Jakie rda tam istniej, jakie zakady przemysowe, co z tym robi i nie ma siy, mierdzie musi.

No dobrze, musi to musi, czowiek potrafi przywykn do wszystkiego. Pojechalimy na pla.

Tum wielki zebra si wok, bo stanowilimy sensacj, innostracy tam nie bywali. Ruski nard serdeczny, zaprzyjanili si z nami wszyscy, jeden Sybirak opowiada, zmartwiony, e w wieku czterdziestu lat przeszed na emerytur, bo taki przepis, zdrw jest jak byk i peen si, nie ma co robi i posiada za duo pienidzy. Na Syberii si dobrze zarabia. Co on ma za to kupowa?

Przydzia na samochd odpada, bo ju raz w yciu dosta, dacz wybudowa dawno, no, piercionki dla ony nabywa spod lady...

Morze Azowskie skada si z soli i meduz. Wielkie, twarde, spryste, zalegay warstwami i trzeba je byo rozkopywa, eby wej dalej w wod. W celu zanurzenia si do pasa naleao przej wicej ni p kilometra, bo paskie dno cigno si w nieskoczono. Po trzech takich spacerach w gstym roztworze soli nogi odmwiy mi posuszestwa. Oceniam miejscowo jako raj dla matek z dziemi, adne si nie utopi, choby si nawet uparo, a do tego bd chyba niele zakonserwowane.

Spdziwszy tam jeden dzie i jedn noc, wrcilimy na waciw tras. Na skrzyowaniu z gwn szos gliny ju na nas czekay. Pogawdk mog poda tylko fonetycznie.

- A wy z kuda? - spytali surowo.

- A my z Gienicziewska - przyznalimy si bez oporu.

- A pacziemu wy w Gienicziewsku? Tam innostracom nie lzia!

- A nam lzia! - odparlimy dumnie, prezentujc wizy z obfitoci zezwole.

Miay te wizy magiczn moc. Gliny obejrzay je dokadnie, take do gry nogami, zwrciy, po czym wszyscy chopcy zasalutowali grzecznie, yczyli szczliwej podry i wyjawili, e czekali tu na nas specjalnie, bo kto z tej zaprzyjanionej play donis, i plcz si tam jednostki podejrzane.

Zaraz, chwileczk, ju widz, e zgubiam kolejno wydarze. Zapomniaam napisa o wini i o Dniepropetrowsku.

Gdzie po drodze z Kijowa na Krym zirytoway te ich zakazy i uparam si sprawdzi, dlaczego pikna, asfaltowa szosa, wiodca dokd w dal, jest zamknita dla ruchu. Co tam maj na kocu, e zabraniaj jecha, orodek wojskowy, obz koncentracyjny, kopalni zota, tajemnic jak, krew w yach mroc...? Skrciam, pojechaam, Marek nie protestowa.

Szosa sza prosto wrd ornych pl. Dookoa, a po horyzont, nie byo ani jednego zabudowania, nawet szopy, nic kompletnie, najmniejszego ladu obecnoci ludzkiej, poza uprawn rolinnoci, ktra sama si nie uprawiaa. Na siedemnastym kilometrze ujrzaam nagle istot yw, mianowicie wielk wini, ktra sza sobie poboczem w tym samym kierunku co ja.

Przyhamowaam, oczom nie wierzc. Skd, na lito bosk, w takim miejscu wzia si samotna winia, ile kilometrw to zwierz przeszo, nie bya chuda, skd, wypasiona i w doskonaym stanie. Nie zwracaa na mnie adnej uwagi, maszerowaa bez popiechu, na zupenym bezludziu, zadowolona z ycia.

Po dwudziestu piciu kilometrach szosa skoczya si kartofliskiem. Niczego wicej tam nie byo, koniec asfaltu i dalej redliny. Zawrciam, po drodze stwierdziam, e winia idzie dalej, i oguszona nieco, zrezygnowaam z odkrywania tajemnic Zwizku Radzieckiego.

W Dniepropetrowsku zatrzymalimy si na chwil, bo Marek chcia si zorientowa, czy nie odnajdzie ladw jakiego krewnego, ktry ju po wojnie w tej okolicy egzystowa. Nie zorientowa si w niczym, bo by to, i zapewne jest nadal, okrg przemysowy. Po kwadransie, uduszona prawie na mier, oznajmiam wielkim gosem, e czowiek ma prawo ratowa ycie i odjedam std bez wzgldu na wszystko. Powietrza nie byo tam wcale, wycznie cuchnca zawiesina, ograniczajca widoczno do dwudziestu metrw. Nasz cay Grny lsk to istny raj rami pachncy, w porwnaniu z tym ruskim piekem. No tak, troska o czowieka pracy...

Po kawaku, ale w do szybkim tempie, docierao do mnie monstrualne garstwo, na ktrym ten cay interes by oparty. Takiego ohydnego oszustwa, tak obrzydliwie zaganego ustroju nie byo w dziejach wiata, a specjalnie to potem sprawdzaam. Ten Lenin musia by nienormalny...

Takiego drobiazgu jak burza nie bd ju eksponowa, z ustrojem nie miaa nic wsplnego, aczkolwiek w peni bya godna rozmiarw kraju. Z Helen znw umwieni bylimy na jakim wielkim skrzyowaniu, zdoaam tam dojecha, po czym ju tylko czekaam, w podziwie ogldajc zjawisko atmosferyczne.

W Simferopolu znw pojawiy si owoce. Miaam czerwone obuwie i nogi, bo w winiach brodzio si po kostki, leciay z drzew, nikogo nie obchodziy, nikt si nimi nie zajmowa, mylaam, e jest to normalna klska urodzaju, ale Helena zapewnia mnie, e tak bywa co roku.

Przypuszczam, e komentarzem do tej ekonomii mona by wypeni cae dzieo naukowe.

Dojechalimy wreszcie do Jaty, a stamtd do Mischoru, gdzie znajdowaa si ta jej podwjna dacza. Dobilimy na miejsce wieczorem i okazao si, e dla nas pokj jest, owszem, czeka, ale poza tym nie ma ju miejsca na ani jedn osob. W zapraszaniu goci Helena opamitania nie miaa adnego, nawet dach by zajty, obie z Irin spay w samochodzie.

Co gorsza, w planach byy jeszcze cztery sztuki, ktre miay przyjecha nieco pniej.

Jackiewiczius z ambasady z synem i niejaka pani Stefania z siostr z Warszawy. W sprawy organizacyjne wolaam si nie wdawa, bo nie czuam si na siach przeciwdziaa szalestwom Heleny i uciekam nad Morze Czarne.

Przyjrzaam mu si z wielkim zainteresowaniem. Cay brzeg morski skada si z ogrodzonych fragmentw, tworzcych obiekty ekskluzywne. Byy tam plae dla dostojnikw pastwowych, plae dla dostojnikw partyjnych, plae dla zasuonych dziaaczy, plae dla modziey komsomolskiej, dla przodownikw pracy, dla dziaaczy kultury i diabli wiedz, dla kogo jeszcze.

Dopiero na samym kocu znajdowaa si dzika plaa dla zwyczajnej swooczy. Helena z zapaem proponowaa nam karty wstpu, gdzie zechcemy, zapewniaa, e zaatwi je bez trudu. Zdyam si ju poapa w sytuacji i podzikowaam; grzecznie i zgryliwie.

- Mam gdzie karty wstpu. Nie zawracaj sobie gowy, musiaabym zgupie do reszty, eby si tam pcha.

Rzecz polegaa na tym, e owe eleganckie plae i miay drobny mankament. Od drugiej do czwartej staway si nieczynne, wyganiano nard i zamykano obiekty. Na wasne oczy widziaam, jak gruba cieciowa w biaym fartuchu przeszukiwaa zakamarki, zagldaa pod awki, czy jej si tam gdzie jaki podlec nie utai. Nie miaam chci by wyganiana i spokojnie chodzilimy na pla dla swooczy, czynn bez przeszkd dzie i noc.

T pla dla swooczy osobicie naraziam Zwizek Radziecki na due koszty.

Obiekty poodgradzane byy od siebie na ldzie i niskimi potkami, w morzu za falochronami, wchodzcymi daleko w gb wody. Na dzik pla szo si najpierw duy kawaek zagrodzonym brzegiem, potem dopiero schodzio w d i trzeba byo cofn si ze sto metrw. Ktrego dnia wybieralimy si ju do domu. Nagle stwierdzilimy, e nie chce nam si lata tam i z powrotem, postanowilimy zatem pj wprost, przez plae dla zasuonych, po falochronach. Wyjdziemy, to dobrze, a jak nie, najwyej kupimy sobie lody i wrcimy jak zwykle.

Poszlimy, przeszkd adnych nie byo, a na kocu przy otwartej furteczce siedziaa cieciowa, powiedzielimy "do swidania" i opucilimy morski brzeg. Spodobaa nam si ta droga.

Nazajutrz uczynilimy to samo, ale warunki ulegy zmianie, cieciowej nie byo, a furtka okazaa si zamknita.

Zamknita to zamknita, dwa niskie potki, wielkie mecyje. Kiedy przeazilimy przez drugi, cieciowa ju leciaa, gruba, zziajana, w rozpitym fartuchu, zapewne jeszcze nigdy w yciu nie wracaa w tym tempie na swoje stanowisko pracy. Nie czekalimy na ni, sforsowawszy bez trudu ogrodzenie, poszlimy zwyczajnie do domu.

Teraz bd wyjtkowo cisa i dokadna. Nastpnego dnia zeszlimy na pla za kwadrans jedenasta, o dziesitej czterdzieci pi przed poudniem, i widok objawi si nam nastpujcy:

Ekipa robocza wbijaa wanie w morskie dno pity kolejny sup. Cztery ju stay, a pomidzy trzema pierwszymi rozcignita bya siatka trzymetrowej wysokoci, odgradzajca nieodwoalnie dzik pla od tych ucywilizowanych. Reakcja wadz na nasz stosunek do potkw okazaa si byskawiczna.

Za ktrym powrotem postanowilimy dla odmiany zje obiad w ogromnej restauracji ogrdkowej, ktr mielimy po drodze. W furtce staa kolejka, nie wiadomo do czego, bo wewntrz wida byo wolne stoliki. Usiedlimy przy jednym, nadleciaa kelnerka i oznajmia, e nie wolno siada, dopki nie jest sprztnite, a w ogle to chyba widzimy, e stoi kolejka.

Idiotyzm. Zrezygnowalimy z obiadu, poprzestajc na posiku w domu.

Nazajutrz jednak znw nas zaczo korci. Kolejka w furtce nie staa, wszystkie stoliki byy zajte, ale przy kilku znajdoway si wolne miejsca. Spytalimy, grzecznie, czy moemy si dosi, a prosz bardzo, ruski czowiek nie mia zastrzee. Nadleciaa kelnerka z krzykiem, e nie wolno si dosiada. Jezu, i co za kraj...! Szlag mnie trafi, bo byam godna, i zadaam kierowniczki.

Przyleciaa kierowniczka. Piknym polsko-ruskim jzykiem wygosiam do niej cae przemwienie.

- Czto eto takoj? - spytaam z ognist furi. - My innostracy, my turisty, my chaczieli pakusza, tu nie lzia, tam nie lzia, co to ma by, do cikiej cholery?! Co to jest, restauracja czy wizienie?! Kak u was mona zje obiad?! Wtaroj dzie pakusza nie lzia!!!

- Adin mamient - odpara na to popiesznie i agodzco. - Nicziewo, adin mamient...

Chwycia nas za rce i zaprowadzia pod pergolk, osonit ciank zieleni, gdzie stay dwa stoliczki. Wezwaa kelnerk, mwic po polsku. To si nazywao: pena rwno i demokracja...

Obsueni zostalimy byskawicznie, co oczywicie nie znaczy, e miso dao si zje. Co oni wyprawiali z tym misem i dlaczego, na lito bosk, z takim uporem przyrzdzali je na twardo...?

Opowiedzielimy o wydarzeniu po powrocie do domu i Jackiewiczius, ktry ju zdy przyjecha, ogromnie si wzruszy.

- To ja jutro id z wami - oznajmi stanowczo.

- Bd udawa Polaka i moe te mi si uda zje obiad.

Zabra syna, czowieka zreszt dorosego, zabroni mu si odzywa i pod pergolk zostalimy zaprowadzeni wszyscy razem. Kelner tym razem by zwyczajny, nie poliglota, mwi po rusku, Jackiewiczius twardo mwi po polsku, po rusku nie umia, i dziwne mogo si tylko wydawa, e tak doskonale wszystko rozumie. Obiad, w kadym razie, udao nam si zje normalnie, bez tych osobliwych szykan.

Krtko po naszym przyjedzie objawi si znw donosiciel. Do niezwyke byo to ich donosicielstwo, odbywao si jawnie. Przychodzi taki do delikwenta i komunikowa, i donis na niego, w obszczekany za mia obowizek bi si w piersi ze sowy: "Ty charoszyj czieawiek, ja swoocz, ubij mienia". Do Heleny te przyszed, informujc, i donis na ni, jakoby nielegalnie przetrzymywaa u siebie cudzoziemcw, to znaczy nas. Helena odpara na to dumnie i z triumfem, i znajdujemy si u niej legalniej ni ona sama, po czym wieczorem, wszyscy razem pilimy w altanie kradzione wino, dostarczone przez donosiciela.

Rewolucja, ktr zapocztkowaam w kiosku spoywczym, zostaa szybko stumiona. Staam w ogonku po razowy chleb, ekspedientka za zaatwiaa jakie swoje sprawy od tyu. Zgosiam protest, co jest, do pioruna, ekspedientka ma obsugiwa klientw, a nie odbywa konferencje z osobami postronnymi na zapleczu! Ucieszyo mnie spoeczestwo, wielce oburzone na moje uwagi, bo jake to, my si byczymy na urlopie, a ona przecie pracuje! Fakt, e le pracuje, jako do niech nie dociera i powolutku zaczy mi si podnosi wosy na gowie.

No i wychodki... W Jacie zrozumiaam wreszcie w album z domami kultury, ogldany przed laty. Dobrze widziaam i zgadzao si wszystko. sanitariatw nie mieli naprawd.

Napisaam ju o tym w utworze pod tytuem Zbieg okolicznoci, ale mog powtrzy. Ot w Jacie publiczny wychodek istnia jeden, co sprawdziam porzdnie, nalea do teatru, i mieci si na zewntrz, w ogrodzie, mia posta drewnianej budy i by zabity deskami na krzy. Oprcz i tego w plenerze spotkaam jeszcze jeden, na terenie i wypieszczonego parku kultury, budowla stanowia co w rodzaju rozbudowanej sawojki i nie tylko nie bya zabita deskami, ale w ogle nie posiadaa adnych drzwi.

Upiorny papier toaletowy, konsystencj zbliony do szmergla, nawet bywa i dekorowa wszystko. Uywany, rzecz jasna... Wysypywa si z ustawionych gdzieniegdzie drucianych koszy, tona w nim kada restauracja, kade miejsce, przeznaczone na sanitariat, wrae, jakich dostarcza, nie musz chyba opisywa. Mg czowiekowi obrzydzi ten cay kraj doszcztnie.

W wycigniciu wnioskw dopomoga mi plaa, a cile biorc, absolutny zakaz przynoszenia na ni ze sob czegokolwiek do jedzenia.

Ot, na moje oko, brak drzwi w wychodkach by fragmentem akcji antyszpiegowskiej. Nie bdzie si ta winia moga zamkn, odizolowa i wrzuci mikrofilmu do rezerwuaru, nie bdzie moga w ogle zrobi nic, wszyscy wszystko widz, adnych uatwie dla szpiegw! A druga winia nie zdoa tego mikrofilmu wyj. Nie mwic ju o tym, e wszelka ch odosobnienia musi by podejrzana.

Co do papieru toaletowego natomiast, to mia on cisy zwizek z zakazami plaowymi i bra si z zaoenia, e spoeczestwo to bydo i umysowo pozostaje na bydlcym poziomie.

Pierwszy sygna pojawi mi si ju przed laty, w Bugarii. Nie ma sposobu wyjani pewnych rzeczy na przykad krowie i tak samo nie wyjani si ludziom, czego nie naley wrzuca do sedesu. Owe rzekomo zbyt mae przekroje rur kanalizacyjnych osobicie uwaam za kretystwo przygnbiajce, jeeli okazay si zbyt mae, czemu ich, do wszystkich diabw, nie zmienili?

Po choler cigle robili takie same, powtarzajc bd w nowym budownictwie? Sowa prawdy w tym nie ma, rury mieli normalne, ale nard mgby tam wrzuca wszystko, od koci z tej rbanki poczynajc, a na poamanej szafie koczc, i co by z tego wyniko? Same kopoty!

Z pla byo to samo. Nie wyjani si motochowi, e papier, butelki, skorupki po jajkach, koci z kurczaka, upiny fruktw rnych oraz inne pozostaoci poywienia to nie jest akurat to, co powinno zdobi morski brzeg. A gdyby miecili i zostawili po sobie chlew, kto miaby sprzta? Na ile zdoaam si zorientowa, usugi stanowiy rodzaj haby i adna z tych potg, piastujcych wadz w furteczkach, za skarby wiata nie zgodziaby si na takie upokorzenie!

Kada cieciowa bya dyktatorem i rzdzia spoeczestwem. Scen w jakim muzeum archeologicznym ogldaam wzrokiem osupiaym i usiowaam zrozumie, co widz, a nie byo to atwe. Wisiaa tam na wprost wejcia wielka tablica informacyjna. Stanowia rodzaj mapy, a rnokolorowe wiateka na niej wskazyway, co, gdzie i kiedy znaleziono. Wszed chopak, moe dwudziestoletni, zbliy si do tablicy, zapali j i zacz si w skupieniu przyglda.

Nadleciaa cieciowa, jak zwykle gruba ropucha w biaym fartuchu, chyba specjalnie dobierali je figur, i rzucia si na niego z pyskiem jak krokodyl, bo nie wolno dotyka obiektw muzealnych. Chopak usiowa wyjani, e chcia zobaczy tablic, uzyska jak informacj, zorientowa si w znaleziskach, niczego nie dotyka, zapali tylko wiateka. Nie pomogo, ropucha popdzia po wsparcie i wrcia z pani kustosz, identycznej tak postury, jak umysowoci. Dwie harpie runy na chopaka z jazgotem i pazurami, nie wytrzyma nawanicy, da spokj wiedzy i uciek.

Zwizek Radziecki zacz mi si wwczas wydawa przeraajcy miertelnie.

Z wychodkami, zwracam uprzejmie uwag, jeszcze nie skoczyam i nadal w nich siedz.

Przypomnia mi si jeden nasz, w porwnaniu z ruskimi niewtpliwie cudownie pikny, ale posiadajcy cechy oryginalne. Znajdowa si w obiekcie zabytkowym, gdzie jedna moja przyjacika uczestniczya w jakiej konferencji, chyba bibliotekarzy. Zwizytowaa toalet, w ogromnej sali, na rodku, na podwyszeniu, niczym tron, sta sobie sedes, dookoa za, w trzech cianach, widniao szecioro drzwi. Nie byo wiadomo, czy s zamknite i od ktrej strony, a rk do klamki sign si nie dao. Przypominam, i nie by to podrzdny dworzec kolejowy, tylko miejsce, kultur na wszystkie strony tryskajce.

Przychodzi mi wanie do gowy, moliwe, e rycho w czas, i miniony ustrj, nie wiadomo, dlaczego zwany komunistycznym i chyba lepiej do niego pasuje dyktatura proletariatu... ostro i konsekwentnie zmierzajcy do zbydlcenia spoeczestw, spraw urzdze sanitarnych traktowa jak czynnik wspomagajcy. W kocu wini albo krowie jest wszystko jedno...

Helena azienki miaa jeszcze nie wykoczone, ale komrki z prysznicem mona byo uywa. Ciepa woda leciaa ze zbiornika na dachu. Wychodek natomiast...

No dobrze, napisz po kolei, najpierw okolicznoci towarzyszce. Helena miaa zarzdczyni, niejak Szur. Bya to zdecydowanie przechodzona kurtyzana w rednim wieku, pena ognia i wigoru. Wystpowaa na og w stroju dwojakim, albo suknia do ziemi i wielki kapelusz, albo kostium bikini. Szczupa nie bya, o nie, za to nader uwodzicielska, co stanowio jeden element wydarzenia.

Drugim by wychodek, stojcy luzem w zieleni, ale skanalizowany. Drzwi mia, kompletne, tyle e nie byo w nich haczyka i nijak si nie zamykay. Tu przed przyjazdem Jackiewicziusa zdenerwowana Helena kazaa przykrci haczyk, co zostao wykonane, z tym e do zamykajcych manipulacji nikt miejscowy nie by przyzwyczajony. No i pod koniec pobytu zaprzyjaniony ju z nami Jackiewiczius zwierzy nam si, e jego syn mia straszne przeycie.

Uda si mianowicie do owej toalety i otworzy drzwi bez przeszkd, w rodku za siedziaa Szura, ktrej uycie haczyka nawet na myl nie przyszo. Umiechnita i nastrojona ogromnie towarzysko. Syn Jackiewicziusa najpierw zmartwia, potem za, cofajc si gwatownie, wymamrota:

- Izwinitie, paastia...

- Nicziewo, nicziewo - odpara na to Szura zalotnie, zachcajco kiwajc gow.

Syn Jackiewicziusa, osobnik blisko trzydziestoletni, poczu si tym tak wstrznity, e popdzi do ojca i wypaka mu swj wstrzs na onie. Wyjanijmy przyczyny, dla ktrych zamknicie nie byo uywane, rozwizujc Jackiewicziusowi zagadk, przez co dozna duej ulgi.

Przedtem nabra obaw, i dama stosuje taki rodzaj aktywnego podrywania i ba si tam pj.

Odwoziam go do Symferopola na samolot i po drodze znw przytrafiaa si osobliwo.

Wstpilimy do knajpy na obiad. Bya to elegancka restauracja papierem toaletowym zawalona jak kada, ale akurat nie w tym rzecz. Kelner nawiza z nami pogawdk, ucieszy si, e jestemy z Polski i poprosi o przysug. Mia u nas kumpla, z ktrym straci kontakt, adres zna, zdaje si, e take numer telefonu, chcia ten kontakt na nowo nawiza, przy okazji posyajc mu butelk wdki. Prosz bardzo, nie mielimy adnych zastrzee. Z wdzicznoci przynis nam butelk wina na koszt firmy, tego wina nie wypilimy od razu i okazao si to okropnym bdem. Sama si do niego przyczyniam. Prowadzc samochd, nie uywaam alkoholu, wygupiam si przez praworzdno. Zabroniam otwiera flach, bo do ust nie wezm, a niby z jakiej racji mam by pokrzywdzona, w rezultacie otworzylimy j dopiero w domu, wieczorem.

Wino nazywao si "Aksamit Ukrainy" i w peni na swoj nazw zasugiwao. Czerwone wytrawne.

Piam rne wina, woskie, francuskie, hiszpaskie, lubi wytrawne, ale takiego arcydziea, musz przyzna, w ustach nie miaam. Fantazja nie wino! Chcielimy koniecznie kupi tego wicej, przywie zapas do kraju, mylelimy, e dostaniemy bez problemu, tymczasem chaa, szukalimy wszdzie po drodze, w sklepach i restauracjach, bez rezultatu. Nikt nie sysza o "Aksamicie Ukrainy", a w kocu piam to osobicie i miaam pewno, e istnieje. Do dzi dnia nie rozumiem zjawiska, niemoliwe przecie, eby taki duy kraj wyprodukowa jedn butelk wina, ktr dysponowa wycznie kelner na Krymie! Gdybymy poznali jako napoju od razu, spytalibymy go, skd si to bierze.

Pomijam ju fakt, e nie znam innego pastwa, w ktrym czowiek dostawaby wino w prezencie od kelnera w knajpie...

Helena, jak ju mwiam, wariatka doskonaa, postanowia pokaza nam Panoram Sewastopolsk. Wzbronione to byo absolutnie, Sewastopol w zeszym wieku wystpowa jako port wojenny i noga innostraca nie miaa prawa tam stan. Nawet prom przepywa obok tylko w nocy i w odlegoci kilometra od brzegu, jeli za kto miejscowy chcia si zaokrtowa, wzgldnie wysi, transportowano go odzi. Czysty obd. O nas w ogle nie mogo by mowy.

Helena jednake zdecydowaa si zaryzykowa. Kazaa nam tylko trzyma gby zamknite i nie odzywa si ani sowem, pojechalimy jej wog, z Irin. Nie pchaam si specjalnie do Panoramy Sewastopolskiej, nie miaam pojcia, co to jest, wiedziaam, e istnieje i tyle. Moe nawet jechaam troch niechtnie, a ju z pewnoci bez zapau.

Warunki atmosferyczne wyprowadziy mnie z rwnowagi do reszty. Znajdowaam si na Krymie, pojechaam w letniej kiecce, nie biorc adnego sweterka, po czym cztery i p godziny czekalimy pod wiat z przeciekajcym dachem, na dzikim wichrze i w potokach ulewnego deszczu. Zaciskaam zby, eby si przypadkiem nie odezwa, i o mao mnie szlag nie trafi, a gdzie miaam w owych chwilach kultur i sztuk, lepiej nie mwi.

Po czym obejrzaam Panoram i uroczycie owiadczam, e warto byo czeka nawet i trzy razy duej. Oni musieli chyba upa na gow, eby takie arcydzieo ukrywa przed wiatem!

Jak dotd nie spotkaam u nas ani jednej osoby, ktra by to ogldaa, i moliwe, e wiedza o Panoramie Sewastopolskiej nie jest rozpowszechniona. Na wszelki wypadek napisz to, co syszaam od Heleny i co zrozumiaam z gadania przewodnika.

W czasie wojny Stalin kaza to dzieo sztuki uratowa. Zrobiono zdjcia, dokonano szczegowej inwentaryzacji, rozmontowano cao i zaadowano na siedemnacie krownikw.

Z tych siedemnastu krownikw ocalay dwa. Po wojnie Stalin poleci dzieo odtworzy, bo szczliwie ocalaa take inwentaryzacja. Z caego Zwizku Radzieckiego wydubano dwudziestu siedmiu najlepszych malarzy-realistw i oznajmiono im, e wrc do domu, jak Panorama Sewastopolska odzyska pierwotn posta. Wrci do domu widocznie chcieli, bo postarali si rzetelnie.

Obchodzio si j dookoa po galeryjce. Rzeba, martwa natura i malarstwo przemieszane zostay ze sob tak dokadnie, e przez chwil zastanawiaam si, czy zaprzgnite do wozu konie przypadkiem nie s ywe. Zwaywszy bezruch, uznaam, e jednak zaliczaj si do obrazw.

Cao stanowia arcydzieo, dech zapierajce. Ocalae na tych dwch krownikach kawaki umieszczone byy oddzielnie, w korytarzach niej. Jest w tej Panoramie fragment, gdzie dziewczyna, niejaka Dunia Ukrainka, posta historyczna, znana z wojny krymskiej, podaje klczcemu onierzowi wod w cebrzyku. Dwa cebrzyki ma na nosidach, odwrcona jest prawie tyem, rk czyni lekki ruch, podsuwajc mu naczynie. W korytarzu na dole wisi obraz, na ktrym owa Dunia widoczna jest tylko do kawaka plecw, nosiki wida i ramiona, ty gowy i kawaek policzka, i z tej drobnej czstki mona niemal odgadn ca reszt, czuje si ruch rki, prawie wiadomo, e tam musi klcze pijcy wod onierz! Rne muzea ogldaam, na sztuce mog si nie zna, ale to jest genialne!

A do tego jeszcze ich przewodnicy...! Co za kraj cholerny, mieci w sobie takie okropiestwa i takie osignicia! Przewodnicy te stanowili dzieo sztuki, mwili jzykiem tak piknym i czystym, e prawie wszystko rozumiaam, w zafascynowaniu gapiam si na takiego jednego do tego stopnia, e w kocu zacz mwi do mnie. Uwiadomiam to sobie dopiero po dugiej chwili i wpadam w popoch, nie daj Boe jeszcze si do mnie odezwie wprost i co niby mam wtedy zrobi?! Udawa niemow...?! Zeszam mu z oczu, kryjc si za ludmi, i dotrwaam do koca, nie rozpoznana jako wrg.

W drodze powrotnej wstpilimy na obiad. W owym miejscu, w samym rodku gr, znajdoway si trzy elementy: maa cerkiewka w remoncie, zastawiona rusztowaniami, ruiny stranicy turecko-tatarskiej i restauracja. Szosa pikna, ale komunikacji adnej, mona przyjeda samochodami albo przyj piechot i na wasne oczy widziaam turystw z plecakami, maszerujcych ku knajpie.

Restauracja mnie znw oguszya. Wielkie okno w pkole, widok z niego a do morza na horyzoncie, stoy z blatami z jednego pnia drzewa, wypisz wymaluj takie talerzyki, jakie chciaam odci od wierka na bindudze, tyle e nieco wiksze, o rednicy prawie ptora metra, kelner w czarnym garniturze, w biaej koszuli, z serwetk przez rk, wprost Europa! Muchy pod szyj mu brakowao.

Podano baranin. Skrzywiam si nieco, bo nie lubi baraniny, po czym sama zbaraniaam. To nie bya adna baranina, to w ogle nie byo miso, to bya poezja, rozpywajca si w ustach, w yciu czego podobnego nie jadam, a ju na pewno nie spodziewaam si w kraju rbanki dla psa. Zamwilimy jeszcze co, trjktne nadziewane pierogi, okazao si tego za duo, przeszo poow zabralimy do domu, pilimy wino i napj firmowy. Siedziao nas tam pi sztuk, Helena, Igor, Irina i my obydwoje, i za t uczt zapacilimy niecae pitnacie rubli. Matko jedyna moja, co za kraj...! Z drugiej za strony...

Spodobao nam si na tym Krymie i chcielimy zosta tydzie duej. Oczywicie naleao zaatwi to z wadzami, co przeduy, nie pamitam ju co, wizy. jako takie, czy tylko zezwolenie na pobyt w Mischorze. Komunikat, e chcemy posiedzie duej, bo nam si tu podoba, nie wchodzi w rachub, upodobania jednostki ludzkiej nie stanowiy argumentu.

Zastanawialimy si nad powodem pozostania racjonalnym w oczach wadz, ja mam by chora czy zepsu nam si samochd. Zdecydowalimy si na samochd, bo diabli wiedz, jeli bd chora, jeszcze kto przyjdzie sprawdzi, czy le w ku. Pani milicjantka, wadczyni rzdu krlowej Saby, askawie udzielia zgody na napraw pojazdu, trwao to par godzin, rozmawia z nimi wycznie Marek, ja nie umiaam.

Przy okazji popeni gupot bezdenn, mianowicie spyta, czy moemy jecha do Fieodozji.

Przy szosie do Fieodozji, grskiej, krtej i podobno skomplikowanej, leay agaty, z ktrych Helena miaa jeden na biurku. Pozazdrociam jej szaleczo, mania zbierania wszystkiego krzykna we mnie wielkim gosem, te chciaam. Pytanie okazao si kretystwem, odpowied oczywicie uzyska odmown i ju przepado, nie moglimy si wygupia. Naleao pojecha zwyczajnie, bez zadawania idiotycznych pyta, najwyej zawrciliby nas z drogi.

Z drogi zawracali agodnie. Wybraam si do Bakczysaraju, przeoczyam drogowskaz, starannie ukryty w gstym listowiu, w koronie drzewa, i gliny zapay mnie par kilometrw dalej.

- A wy kuda? - spytali grzecznie i wrcz artobliwie.

- My do Bakczysaraja - odparlimy chrem.

- A Bakczysaraj to tam - pouczyli nas, pokazujc palcem. - A wy do Sewastopola, a tam innostracom nie lzia!

Zawrciam, Bakczysaraj rozczarowa mnie okropnie, bieda z ndz tam panoway, nic nie zostao z atmosfery. Przy okazji trafilimy na budowl, podobn do stodoy, w ktrej znajdowa si skad amfor i sarkofagw. Amfory, od malutkich jak pudeko zapaek do potworw wielkoci szafy, leay zwalone na kup po ktach, co do sarkofagw za, dwa wieka poniewieray si za oknem, w pokrzywach. Dbao o zabytki wydawaa mi si mocno zbliona do dbaoci o czowieka.

Helena dostarczya rozrywki dodatkowej. Jackiewicziusa ju nie byo, pozosta chyba jego syn, zwolnio si jedno miejsce, na ktre miaa przyjecha pani Stefania w dwie osoby. Tu przedtem Helena ucieka do Kijowa, zostawiajc w zastpstwie jednego z przyjaci, i stamtd zadzwonia z komunikatem, i pani Stefania przyjeda do Symferopola nazajutrz o wczesnym poranku i rbmy sobie, co chcemy, ale trzeba j odebra z dworca i jako ulokowa.

Odmwiam wyjazdu o czwartej rano, z naciskiem podkrelajc fakt, e nie znam ani pani Stefanii, ani dworca kolejowego w Simferopolu. Na powicenie zdecydowa si przyjaciel Heleny, szkopu jednake lea w tym, e pierwszy trolejbus z Jaty przyjeda do Symferopola kwadrans pniej ni pocig. Niej wiadomo byo, co pani Stefania przez ten czas moe; zrobi, jeyk znaa doskonale, gdyby, nie daj Boe, zdobya si na ruchliwo i przedsibiorczo, za ginaby zapewne bezpowrotnie, bo do Heleny w Mischorze naprawd ciko byo trafi.

Przyjaciel Heleny rozwika spraw przez telefon, co wprawio mnie w podziw i zdumienie.

Urzdzenie dziaao bezbdnie i mona byo bez trudu dodzwoni si nawet do informacji, do czego we wasnym kraju doprawdy nie byam przyzwyczajona, ponadto sposb zaatwiania w yciu nie przyszedby mi do gowy. Podszywajc si pod jak tajemnicz wadz i komunikujc, e wysya swojego czowieka, doprowadzi do tego, e w chwili nadejcia pocigu we waciwym miejscu na peronie czekaa umundurowana i usztywniona subowo funkcjonariuszka, gotowa do przejcia opieki nad dwiema podrnymi. Na szczcie pocig si spni i przyjaciel Heleny, podszywajc si z kolei pod swojego czowieka, zdy dopa pani Stefanii, zanim opucia dworzec.

W Jacie byam wiadkiem straszliwej sceny, ktra pniej pozwolia mi przewidzie przyszo, niczym w jasnowidzeniu.

O nienawici pomidzy Gruzj i Rosj syszaam mnstwo razy i prawie od kadego, wszyscy o niej gadali, istniaa z pewnoci, a przyczyny jej byy i liczne, od pochodzenia Stalina zaczynajc, a na gruziskim umiowaniu wolnoci koczc. Nie zajmowaam si specjalnie tym tematem i troch ml umkn z pamici.

Znalazszy si w jataskim porcie, postanowilimy zje bliny. Usiadam przy jednym z dugich stow na wieym powietrzu, a Marek stan w ogonku do kasy i barowego okienka.

Gapiam si bezmylnie na wod i ludzi wok i nagle dotaro do mnie, e przy ssiednim stole dzieje si co dziwnego. Siedziay tam cztery osoby, moe pi, wrd nich za dorosy facet, sowiaski blondyn, i dziesicio- albo dwunastoletnia ciemnowosa dziewczynka. Rozmowy w oglnym gwarze nie syszaam, a gdybym nawet syszaa, te bym nie zrozumiaa, ale konkretne sowa nie byy potrzebne.

Midzy facetem i dziewczynk strzelay iskry wysokiego napicia, on mia zacinite szczki i mord w oczach, ona wciek determinacj i dziki upr na twarzy. Grzeczni byli przy tym obydwoje, nie wymylali sobie, nie podnosili gosu, ale szalejc nad drewnianym stoem nienawi mona byo rba toporem.

Nic nie pojmujc, wpatrywaam si w nich z dreszczem zgrozy na plecach, zdumiona i zaskoczona miertelnie, zastanawiajc si, co te takiego okropnego to dziecko owemu facetowi zrobio, a do chwili, kiedy nadesza z pmiskiem matka dziewczynki. Podobna bya do niej bardzo, te staraa si by uprzejma w taki sam sposb, na hamulcach, grzeczny syk mii wydobywa si jej z ust. Ujrzaam zronite brwi na piknej twarzy i w tym samym momencie doznaam olnienia. Jezus Mario, objawia si przede mn ta osawiona midzynarodowa nienawi! Wida byo, e najchtniej pomordowaliby si wzajemnie bez sekundy zwoki, byo to zgoa przeraajce, nie potrafiam oderwa od nich zafascynowanego wzroku, w gadaniu o gruzisko-ruskich uczuciach nie istnia nawet cie przesady, koszmar to by jaki i szalestwo!

Od tamtej potwornej sceny moje pogldy zaczy stabilizowa i zdaje si, e byam pierwsz osoba, ktra omielia si twierdzi, i ten moloch na wschodzie rycho si rozleci. Mam na to wiadkw, wszyscy uwaali mnie za kretynk, otumanion optymizmem, nie majc pojcia o polityce. Co do polityki, w peni zgadzaam si z opini, przypominaam tylko delikatnie, e mam za to pojcie o ludziach. No i prosz, na czyje wyszo...?

Porzuciwszy wreszcie Krym, popynlimy promem do Odessy, stamtd za ruszylimy dalej, w kierunku mniej wicej na Ugorod. W hotelach Inturista zapacilimy raz dwadziecia cztery ruble za dob, a raz trzydzieci sze. Rozpito cen zgoa hinduska, tu parias, a tu rada. W jakim hotelu podrzdnym, za dwa ruble z groszami, recepcjonistka bagaa, ebymy odjechali przed sm rano, bo moe przyj kontrola, a tu innostracom nie wolno. Przyja nas w ogle tylko dlatego, e sama pochodzia z Polski. Poza Inturistem, wszdzie pytano nas o delegacje subowe, prywatny czowiek po tym kraju nie jedzi i po hotelach si nie plcze, moe on szpieg albo uciek z wizienia...

Kolejnoci dalszych przey, wysoce kontrastowych, ju nie pamitam, ale nie ma ona wikszego znaczenia. Z ca pewnoci w jakim miejscu przejechaam granic nieprzekraczaln dla cudzoziemcw i znalazam si na terenach, ktre od blisko dwudziestu lat nie oglday obcokrajowca. Pojcia nie mam, gdzie to byo.

Z przeznaczonej turystom szosy zjechaam w sobot pnym wieczorem. Istnia dla innostracw zakaz podrowania w nocy i w niedziel i w zbonym mniemaniu, e zastraszone gupki zastosuj si do ukazu, gliny schodziy ze stanowisk. Doczekaam waciwej chwili i skrciam w kraj, a rusk map samochodow mielimy od Heleny.

Chyba zaraz nazajutrz znalazam si na kompletnie pustej szosie, zakrcajcej daleko pod lasem, za w poowie drogi do lasu stercza szlaban i budka wartownicza. Szlaban by akurat podniesiony, tyem do mnie sta wartownik z karabinem i trzyma sznurek. Z przeciwka nadjedaa ciarwka. Pomylaam, e wpatrzony w ciarwk stranik, opuci mi ten drg akurat na dach, docisnam ostrzej i przeleciaam, po czym, oddalajc si, ujrzaam w lusterku nastpujcy widok:

Szlaban by opuszczony, ciarwka staa przed nim. Z szoferki wylaz kierowca, wartownik trzyma w rku wycelowany karabin. Obaj gapili si za mn w bezruchu i robili wraenie doszcztnie ogupionych. Niepewna, czy facet nie strzeli, przypieszyam i zniknam im z oczu na zakrcie pod lasem. Mam wraenie, e przedaram si tamtdy wycznie dziki zaskoczeniu.

Okolica bya przepikna i wyjtkowo postanowilimy zabiwakowa w plenerze. Moliwe, e wpyw na to mia widok tak zwanego gocica, ktry pojawi si znienacka na cakowitym odludziu. Hotel, motel, dom wczasowy, zajazd, nie wiadomo, jak to nazwa, wyglda tak, e najpierw zatrzymaam samochd, a potem podjechaam bliej.

Za rozleg kwitnc k, na tle czarnej ciany lasu, wznosi si zocisty budynek z lnicego w socu drewna, pitrowy, ze spadzistym dachem i szerokim okapem, pod ktrym ju stay stoy z wielkich pni. Jeszcze nie by cakowicie wykoczony. Pachnia ywic, w dole za nim sycha byo szemrzcy strumyk, istny raj, omal nie postanowiam zosta tu i poczeka, a bdzie otwarty, odjechaam z wielkim alem i zgodziam si na nocleg w lesie. Zakazw adnych nie byo, bez trudu wybralimy sobie pikne miejsce, nie zwracajce uwagi na drobny fakt, e pod wieczr pogoda si popsua i zaczai my deszczyk. Marek wycign namiot, a ja przystpiam do rozpalania ognia.

Rozpala ognisko umiaam od dawna, nawet z mokrego drewna, nawet jedn zapak, tam za, na lenej polance, leay cae sagi, idealnie wysuszone, dookoa za poniewieray si drzazgi i szczapki suche jak pieprz. Nika mawka nie zdya ich zmoczy, materiaem opaowym dysponowaam w ilociach dowolnych, a mimo to po godzinie ognisko wci jeszcze nie chciao si pali. Marek si na mnie rozzoci.

- Gupiego ognia nie umiesz rozpali?! adnego deszczu nie ma, zwyka wilgo!

- To pal sam - powiedziaam z irytacj. - Mnie to le wychodzi i nic nie rozumiem.

Nadty i peen potpienia, zapa si za ten ogie z identycznym skutkiem. Zaczo nas to intrygowa, co si dzieje, do licha, suche drewno za skarby wiata nie chce si pali!

Rozpalilimy wreszcie potne ognisko z mokrych i wieych gazi sosnowych, po czym przystpilimy do eksperymentw, bo odporno na ogie tych suchych drzazg bya nie do pojcia. Nie tylko same nie chciay si pali, gorzej, malutka wizka suchych szczapek gasia rozhajcowany na trzy metry w gr pomie, ktry od razu mala, zdycha i trzeba go byo popiesznie ratowa. Markowi zaczo wita, skupi si w sobie, poazi po terenie, popatrzy, pomaca i odgad.

Przechodzi tamtdy rurocig naftowy. Nie byo adnych zakazw palenia ognia, za to cae drewno, wszystkie te potne sgi i cite pnie zostay nasycone rodkiem ognioodpornym, zdolnym ugasi poar Rzymu. Czego podobnego nigdy i nigdzie nie widziaam, pi razy skuteczniejszy ni piana z ganic! Produkt bezcenny, wynalazek olniewajcy i takie osignicie techniczne te ruskie ukryway przed wiatem, zamiast eksportowa za cikie pienidze, jednak musieli mie le w gowie.

Zdaje si, e ju nastpnego dnia jechalimy przez jakie osiedle, moe to bya dua wie, a moe mae miasteczko. Czyste, uporzdkowane, adne domki w ogrdkach kwitncych tymi daliami, ogrdki due, prawie jak dziaki rolnicze, asfalt gadki i bez dziur, przyjemny spokj tam panowa i jechaam powoli, napawajc si bogoci. Nagle ujrzaam przed sob co, co wygldao jak bitwa pod Grunwaldem.

Wok drewnianego, pomalowanego na zielono baraczku szalaa burza nad Azj. Dziki tum ludzi kopa si po kostkach, szarpa za by i si pcha do baraczku. Zaciekawio mnie to, widziaam ju w Kijowie poczwrny ogon przez dwa pitra domu towarowego, przej nie mona byo, cud, e si wzajemnie nie pospychali ze schodw, i bya to kolejka do enerdowskich rannych kapci. Pomylaam teraz, e moe w tym zielonym baraczku rozdaj brylanty jak gsie jaja, zatrzymaam samochd i poszam sprawdzi, ostronie obchodzc rozart tuszcz.

Okazao si, e sprzedawali tam normalne, niezupenie dojrzae pomidory. Nic wicej.

Zastanowiam si nad por roku, by sierpie...

Krtko potem znalelimy si nad Dniestrem, zreszt, jak powiedziaam, przy kolejnoci wydarze nie bd si upiera. Znw odludzie, pejzae wielkiej urody, most, owszem, trafilimy na drewniany most, nietknity remontem od czasw przedwojennych, nie miaam odwagi po nim przejeda, ruszyam szuka a innej drogi. Rzeka nas zachwycia, czysta jak kryszta, daj sowo, nie kami i nie byam pijana, ryby si w niej rzucay wielkie jak rekiny, oko na zbielao, wieej ryby nie widzielimy od pocztku pobytu. Znw si zatrzymaam, rozejrzelimy si, do brzegu dobi akurat jaki chop dk na pagaj. Rzucilimy si ku niemu.

- Panie, czy tu mona gdzie dosta ryby...?!

Chop z namysem popatrzy na zegarek.

- Tiepier niet - odpar wspczujco. - Bo bar tylko do szstej otwarty.

- Ale jaki bar, ryby z rzeki czy nie mona dosta? Moe kto tu owi?

Chop zdziwi si i prawie zgorszy.

- A kto by owi i po czorta, skoro do baru przywo...

Rce nam opady. Przy najbliszej okazji spytaam Helen, nie pamitam, przez telefon czy osobicie:

- Helena, czy jest u was jaki zakaz owienia ryb w Dniestrze?

- No co ty? - zamiaa si Helena. - Moesz owi, ile chcesz, nawet karty rybackiej nie potrzebujesz!

- A jest jaki zakaz hodowania pomidorw we wasnych ogrdkach?

- A skd, adnego nie ma! Skd ci takie rzeczy przyszy do gowy?

Jknam.

- To dlaczego, na lito bosk, oni si pchaj do sklepu, zamiast wyhodowa u siebie?

Ogrdki maj jak marzenie! Urodzajna ziemia! Ryby w Dniestrze a si prosz...!

- A bo widzisz - wytumaczya mi Helena - zapa ryb czy wyhodowa pomidora to jest praca. A w ogonku do sklepu czowiek si byczy.

Chryste Panie...! W tej bitwie pod Racawicami czowiek si byczy...!!!

Jechalimy przez Modawi i Ukrain. Najyniejsze ziemie Europy. I ci ludzie z ogrdkami czekali na dostawy owocw i warzyw...

Przejechawszy pod tajemniczym szlabanem, zniknam glinom z horyzontu na cae trzy dni.

Mogli mnie dopa, volkswagen rzuca si w oczy i niekiedy nawet budzi sensacj, ale kady milicjant na mj widok odwraca si tyem i pilnie patrzy w inn stron. Z ca pewnoci aden nie wiedzia, co z tym fantem zrobi, i kady mia nadziej, e zaraz odjad, sprawiajc kopot komu innemu. Bez przeszkd dotaram do Ugorodu, gdzie spotkao mnie ju ostatnie ruskie szczcie. Mianowicie jedyna ulica, prowadzca ku granicy, zaopatrzona bya w znienawidzony znak: jeden kierunek ruchu w przeciwn stron.

Zrobio mi si ciemno w oczach, Marek zareagowa prawidowo.

- Co ci obchodzi, jed!

Ze wszystkich zakazw najtrudniej ama wanie ten jeden. Nie nauczyam si omija go beztrosko, pod wos wjedaam ostronie i nieufnie. Tym razem jednak dostaam piany w ustach, krzyknam strasznym gosem tylko dwa sowa i przykitowaam, a mi iskry poszy spod k.

I okazao si, e tak naleao postpi. Po co sta znak, nie wiadomo, nikt si nie pcha do udzielania wyjanie.

Byam jedynym samochodem na granicy. Celniczka usiowaa okaza surowo, ale najpierw zdetonowa j nieco Marek, prezentujc wiertark, ktr dosta w prezencie i ktra si od razu popsua, a popodetknam jej Lesia. Znw musiaam uzasadni przejazd przez Czechosowacj.

Otworzya ksik, trafia na obrazki, zachichotaa, pomachaa rk na reszt personelu, wszyscy razem powicili si lekturze, po czym skoczya si kontrola celna. Postanowiam wozi Lesia wszdzie, przez wszystkiej granice.

No i przyznam si. W kocu cieszylimy si tam i swobod, jakiej nie kady dowiadcza, moglimy sobie pozwala na rne fanaberie, a jednak, mimo wszystko, kiedy otwieray si przed nami kolejne szlabany, z si trby powietrznej pchay mi si na usta sowa:

- Wyrwalimy si z komunistycznego pieka..

W powietrzu to si czuje. Nic nie poradz.

Czeski celnik po drugiej stronie nie fatygowa si nawet ogldaniem dokumentw. Z radosnym umiechem na twarzy przepdzi nas za pomoc machania rk.

No i prosz, od razu si okazao, e przesadna wolno jest szkodliwa i pada ludziom na mzg. Majc wreszcie do wyboru dowolne drogi, wrbaam si w pieszy szlak turystyczny, nie wiadomo po co, bo mgieka zasaniaa grskie widoki. Kiedy z gry zacza zjeda dostawcza furgonetka, musiaam si cofn wielki kawa, do jedynego szerszego miejsca! w ktrym si mona byo min.

Uparszy si nieco, mogabym wypeni Zwizkiem Radzieckim powie-rzek. No dobrze, napisz jeszcze o futrach i odczepi si od nich. O futrach opowiadaa mi Helena. Myliwi w tajdze i tundrze uprawiaj swj zawd, od wiekw, od pokole, z dziada pradziada. Poluj, uzyskuj skry i sprzedaj je. Metody sprzedawania maj ustalone raz na zawsze, zaczynaj od najgorszego i kocz na najpikniejszym i najdroszym. Kiedy ten handel odbywa si w faktoriach, po rewolucji faktorie przemianowano na punkty skupu, ale dla owych owcw pozostay faktoriami. Przychodzi taki ze swoim upem i wyciga na pocztek wylinia wiewirk, no dobrze, ustalano pity gatunek, pacono grosze, myliwy wyciga co ju troch lepszego, wyszy gatunek, wysza cena, stopniowo dochodzi do srebrnego lisa wielkiej urody.

Pierwszy gatunek, cena najwysza. W porzdku, bra pienidze, po czym dumnie wyciga lisa jeszcze pikniejszego, i tu okazywao si, e wicej za niego nie dostanie, te pierwszy gatunek, cena taka sama jak poprzednia. A nie, to mu si nie podobao. Z triumfem pokazywa kolejne futro, sza zupeny, cudo nie lis, krlowa angielska takiego nie ma, i jak to, ma to nie by drosze? Nie to nie, szed do drugiego punktu skupu, tam powtarzao si to samo, szed do trzeciego, bez zmian. Uznawa, e jest to zmowa faktorzystw i rezygnowa ze sprzeday, myliwy te czowiek, zostawi lisa dla siebie, czapk z niego zrobi. Zabiera lisa, szed w tundr, po czym wraca bez futra. Zgubi je, nie wolno mu zgubi?

Na maym kawaku pnocy byy Zwizek Radziecki graniczy z Norwegi. Istnieje tam podobno przejcie dla reniferw, wszystkim myliwym znane lepiej ni zwierztom. W ten sposb i t drog najpikniejsze futra przechodziy do Europy, co spowodowao w kocu wielk akcj prasow, niepokj oglnokrajowy i liczne propozycje, eby moe jednak uelastyczni ceny.

Zrobi gatunek ekstra, gatunek super i tak dalej, odpowiednio pacc. Po dugim namyle wadze odpowiedziay odmownie, motywujc decyzj obaw, e z tej elastycznoci mogyby wynikn rozmaite naduycia, oszustwa i krtactwa, a nie Boe, jeszcze by si na tym kto wzbogaci, obojtne, zodziej czy myliwy. Zostao po staremu i nadal najpikniejsze futra opuszczay kraj nielegalnie.

Cae to futrzane kretystwo stanowi wysoce pouczajcy przyczynek do ustroju...

Zaraz, chwileczk, cakowicie si od nich odczuje tak od razu nie mog. Pomijam ju tak drobnostk jak wizyta w Warszawie przewodniczcego ukraiskiego zwizku pisarzy, ktry przywiz zaprzyjanionemu dziennikarzowi piciogwiazdkowy koniak, elegancko zapakowany w Izwiestii. Cham bowiem daje prezent luzem, kulturnyj czieawiek zawija w gazet. Po opakowaniach sklepowych nic mnie ju nie zdziwi. Ale przyby do nas take ruski dziennikarz, znajomy Ani i jej ma, oblatany w wiecie, prosto z podry po Europie i Stanach Zjednoczonych. Polski jzyk zna doskonale, zabrali go do kabaretu, rozumia wszystko, apa najsubtelniejsze aluzje, bawi si wietnie, oceni odwag imprezy.

- U nas by to byo niemoliwe - rzek szczerze, zamyli si nastpnie i doda: - Ale wiecie... tym bardziej jedno mnie dziwi. U was ludzie nie czytaj.

- Jak to, nie czytaj? - zdumieli si Ania z mem.

- No, ksiek nie czytaj.

- Ludzie u nas ksiek nie czytaj...? Z czego to wnioskujesz?!

- Chodziem tu po ksigarniach i sam widziaem na wasne oczy - odpar ruski z nagan i lekkim zgorszeniem. - Pki pene towaru, a w sklepie osiem, dziesi osb, prawie pusto. U nas, jak maj przywie ksiki, to trzy dni wczeniej kolejka pod ksigarni stoi!

Moe jestem ograniczona umysowo, ale takich rozmiarw indoktrynacji poj nie potrafi.

Ani i jej mowi mow odjo. A zdawaoby si, e facet jest inteligentny i zdy pozna normalny wiat...

Opowieci o Zwizku Radzieckim zabrzmiay jednak tak barwnie i zachcajco, e Jerzy nam pozazdroci i te zapragn tam jecha. Dla zaatwienia wyjazdu uda si do ruskiej ambasady.

Niestety, por wybra nieodpowiedni, byo ju po dziesitej wieczorem, nikt mu nie otwiera i urwa koatk z drzwi.

- Jezus Mario, dziecitko, czy bye pijany? - spytaam nazajutrz, odbierajc mu up.

- A ty mylaa, mamunia, e poszedbym tam na trzewo? - odparo dziecko ze zdziwieniem.

Pamitkow koatk posiadam do tej pory...

 

JOANNA CHMIELEWSKA - AUTOBIOGRAFIA, TOM IV