Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Gazeta Wyborcza - 18/05/2000

 

WITOLD GADOMSKI

ENCYKLOPEDIA - EKONOMIA

 

 

Ekonomia to nauka o sposobach organizowania się ludzkości w celu rozwiązania problemu niedoborów. Wszystkie społeczeństwa mają większe potrzeby niż pozwalają na to zasoby. Zasoby muszą więc być dzielone pomiędzy konkurencyjne cele. Jak temu sprostać?

Ekonomia jest nauką społeczną, to znaczy bada problemy, wobec których stoją społeczeństwa. Te zaś nie są fizycznymi mechanizmami, rządzą się raczej prawidłowościami statystycznymi niż żelaznymi prawami. W dodatku w ekonomii nie sposób przeprowadzać doświadczeń. Mamy do dyspozycji dane statystyczne, które odzwierciedlają przeszłość. Tymczasem jak zawsze najbardziej interesująca jest przyszłość. Tę starają się przewidzieć ekonomiści różnych szkół. Ich obserwacje i teorie nigdy nie są tak precyzyjne, jak specjalistów w dziedzinie nauk przyrodniczych. W ekonomii możliwe jest funkcjonowanie obok siebie różnych sposobów myślenia i różnych teorii. Niektóre z nich są sprzeczne, a mimo to rzadko kiedy się zdarza, że jedna z nich jest całkowicie odrzucana, a inna przyjmowana za bezsprzeczną prawdę. Jak stwierdził przed stu laty wybitny szwedzki ekonomista Knut John Gustaf Wicksell (1851-1926), ekonomia sprawia wrażenie, jakby trwał w niej permanentny stan wojenny.

Jak powstała ekonomia

Ekonomia znacznie później niż inne dziedziny wiedzy zyskała rangę nauki. Przez tysiące lat ludzie wydzierali przyrodzie jej bogactwa, karczowali lasy, orali pola, hodowali zwierzęta, przędli wełnę, z której robili ubrania, stawiali domy. Uczeni natomiast pisali rozprawy o tym, jak należy uprawiać pole, jak budować domy i jak traktować niewolników. W ten sposób rozwijali wiedzę z zakresu agronomii i architektury, socjologii i filozofii. To jeszcze nie była ekonomia. Pojawiła się ona wraz z upowszechnieniem pieniądza i wymiany handlowej. Przez długi czas była nierozerwalnie związana z filozofią i etyką.

Dla Greków oikonomikos (ekonomika) była nauką o prowadzeniu gospodarstwa domowego. Arystoteles rozszerzył ją o sztukę zarobkowania z innych niż uprawa roli źródeł. Uważał, że zdobycie bogactwa w imię nadrzędnego celu etycznego, jakim było przejście do służby publicznej lub oddanie się nauce, jest szlachetne. Największym osiągnięciem myśli ekonomicznej Arystotelesa, wykorzystywanym jeszcze przez XIX-wiecznych ekonomistów, jest rozróżnienie wymiany prostej T - T (czyli towar za towar) i rozwiniętej: T - P - T (towar, pieniądz, towar) oraz P - T - P (pieniądz, towar, pieniądz).

W Rzymie Cyceron (106-43 p.n.e.) wśród wielu dziedzin zajmował się też ekonomią, którą rozumiał jako naukę o moralności. Vir bonus (człowiek prawy) bierze udział w życiu publicznym, uprawia ziemię, lecz w żadnym razie nie zajmuje się lichwą, handlem lub pracą fizyczną. Rzymski pisarz i mąż stanu Warron (116-27 p.n.e.) w dziele "Zasady nauki o rolnictwie" oprócz praktycznych rad zawarł rozważania na temat kryzysu niewolnictwa.

W średniowieczu refleksjami gospodarczymi zajmowali się filozofowie i teolodzy.

Szczytowym osiągnięciem św. Tomasza z Akwinu (1225-1274) była teoria ceny sprawiedliwej, do której powinny zmierzać ceny rynkowe. Wartość, według św. Tomasza, jest związana z pracą, a cena odzwierciedla ilość i jakość towaru.

Tomasz, podobnie jak inni teolodzy chrześcijańscy, a także żydowscy i islamscy, potępiał branie procentu za pożyczki. Uważał lichwę za czyn grzeszny.

Żyjący dwieście lat po Tomaszu Mikołaj Kopernik (1473-1543) obok astronomii i prawa zgłębiał także naukę o gospodarce i pieniądzu. Odkrył słynną zasadę głoszącą, że pieniądz gorszy wypiera lepszy.

Pieniądz fascynował wielu filozofów i teologów. Mikołaj z Oresme (1320-1382), biskup Lisieux i doradca cesarza Karola V w "Traktacie o powstaniu, istocie, prawie i zmianach monet" uznał, że sam pieniądz jest tylko sztucznym bogactwem, a moneta jest pożyteczna, jeżeli służy wymianie. Powinna być ona zrobiona z substancji kosztownej i rzadkiej, aby mała ilość pozwalała otrzymywać duże bogactwo naturalne.

Wraz z rozwojem w Europie monarchii absolutnych zaczęła obowiązywać doktryna merkantylistyczna, według której celem gospodarczym kraju winno być zapewnienie mu dodatniego bilansu w wymianie z zagranicą, między innymi przez stosowanie protekcyjnych ceł. Skrajną odmianą merkantylizmu był bulionizm, który zakładał, że miarą bogactwa kraju są zgromadzone zasoby kruszców (bullion - złoto lub srebro w sztabach, z którego bito monety). Myśl merkantylistyczną rozwijali tacy teoretycy państwa i gospodarki, jak Francuz Jean Bodin (1530-1596), Włosi Bernardo Davanzati (1529-1606) i Gaspare Scaruffi (1519-1584), a przede wszystkim doradca i twórca polityki gospodarczej Ludwika XIV Jean Baptiste Colbert (1619-1683).

W XVIII wieku, w okresie oświecenia, powstała ekonomiczna doktryna fizjokratyzmu, którego najwybitniejszym przedstawicielem był Francois Quesnay (1694-1774). Fizjokratyzm krytykował gromadzenie przez monarchów bogactw i ich rozrzutność. Quesnay był zdania, że może stworzyć ekonomię tak precyzyjną jak matematyka. To marzenie przyświeca do dziś wielu ekonomistom.

 

Adam Smith (1723-1790)

Szkocki filozof i ekonomista, twórca ekonomii klasycznej. Był człowiekiem oświecenia, a zatem wierzył w ludzki rozum i naturalną skłonność człowieka do czynienia dobra. Często jest uważany za ideologa lesseferyzmu, czyli "dzikiego kapitalizmu". Tymczasem był przede wszystkim filozofem-moralistą. Rozgłos przyniosła mu praca z 1759 roku - "Teoria moralnych uczuć". Zadał w niej pytanie - czy człowiek może ocenić własne czyny jako moralne lub niemoralne, mając jednocześnie instynkt samozachowawczy, który podpowiada mu, by zachowywał się w sposób egoistyczny. Smith dał na to pytanie odpowiedź twierdzącą: tak, jesteśmy w stanie odróżnić moralne od niemoralnego, gdyż w każdym z nas mieszka "wewnętrzny człowiek", który zachowuje się jak bezstronny widz, aprobujący lub potępiający nasze działanie.

Człowiek według Smitha kieruje się egoistycznym dążeniem do własnych celów, ale jednocześnie jest obdarzony rozumem, który podpowiada mu - co wolno, a czego nie. Człowiek chcący osiągać jak największe korzyści jest jednocześnie "kierowany niewidzialną ręką, nie wiedząc o tym, nie mając takich intencji - w kierunku dobra społecznego" (stąd w powszechnej świadomości funkcjonuje dziś pojęcie "niewidzialna ręka rynku").

To zdanie Smith powtórzył w swej najważniejszej pracy: "Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów" (1776 r.). Rozważania Smitha przyczyniły się do sformułowania przez Johna Stuarta Milla koncepcji homo oeconomicus - człowieka, którego racjonalne wybory przyczyniają się do pomnażania społecznego bogactwa.

Smith polemizował z poglądami starszego o pokolenie Bernarda Mandevilla (1670-1733), który uważał, że człowiek kieruje się wyłącznie egoizmem i zadaniem państwa jest jego poskromienie. Ten spór jest aktualny do dziś. Smith z optymistycznej oceny moralnych skłonności jednostki wysnuł wnioski mające zasadnicze znaczenie dla polityki gospodarczej: kierujący się własnymi dążeniami ludzie sprawiają, że gospodarka najpełniej wykorzystuje swoje możliwości, a zatem ingerencja państwa jest zbędna i szkodliwa.

"Podstawą bogactwa jest praca i wymiana dóbr" - pisał Smith. Ta wymiana wypływa z egoizmu człowieka - dzięki niej otrzymuje to, co uznaje za bardziej dla siebie przydatne. Na wymianie bogacą się wszyscy, a zatem korzystny jest handel, także międzynarodowy. Smith twierdził tak w czasach, gdy przeważały jeszcze poglądy merkantylistów. Głosili oni, że o bogactwie kraju świadczy zasobność państwowego skarbca, a rząd powinien gospodarkę regulować, chronić własny przemysł, nie wpuszczać zagranicznych towarów.

 

David Ricardo (1772-1823)

Był trzecim synem w rodzinie holenderskich Żydów. Jego ojciec zbił ogromną fortunę, grając na londyńskiej giełdzie. Pieniądze ojca umożliwiły Davidowi Ricardo karierę polityczną. W latach 1819-1823 był posłem Izby Gmin.

O ile Smith był przede wszystkim filozofem, a liberalizm ekonomiczny był konsekwencją jego poglądów o naturze człowieka, o tyle Davida Ricardo można uznać za pierwszego nowoczesnego ekonomistę. W roku 1817 ukazało się jego dzieło "Zasady ekonomii politycznej i opodatkowania", które kształtowało politykę gospodarczą Anglii XIX wieku. Idee Ricardo wpłynęły między innymi na redukcję podatków w Anglii oraz zniesienie ceł zbożowych, które hamowały rozwój przemysłu. W swych pracach Ricardo zajmował się problemami mnożenia bogactwa i jego podziału pomiędzy trzy klasy: kapitalistów, robotników i właścicieli ziemskich. Opracował słynną teorię kosztów komparatywnych, według której o korzyściach w handlu zagranicznym decyduje nie bezwzględna przewaga, ale względna (czyli komparatywna) danej gałęzi. Studenci ekonomii od prawie 200 lat studiują przykład wymiany między Anglią i Portugalią wina na sukno. W ciągu jednego dnia w Anglii można wyprodukować 12 galonów wina i 6 jardów sukna. W Portugalii w tym samym czasie można wyprodukować 8 galonów wina i 1 jard sukna. A zatem w Anglii wyższa wydajność jest zarówno przy produkcji wina, jak i sukna. Można z tego wyciągnąć pochopny wniosek, że Anglii nie opłaca się niczego kupować w Portugalii, gdyż potrafi oba produkty wytworzyć taniej. No tak, ale w Anglii producent sukna, jeśli chce owe 6 jardów swojego towaru wymienić na wino, otrzyma od producenta wina 12 galonów, czyli za 1 jard - 2 galony. Tymczasem wysyłając ten 1 jard sukna do Portugalii, otrzyma 8 galonów wina (bo tam stosunek wydajności produkcji tych towarów wynosi 1:8). Z kolei portugalski producent wina, jeśli chce mieć sukno, za 1 galon dostanie 1/8 jarda materiału, sprzedając zaś wino do Anglii otrzyma aż 1/2 jarda. A zatem opłaci się Anglikom produkować wyłącznie sukno, a Portugalczykom wino. W XX wieku rozwinęło się wiele teorii handlu zagranicznego, ale istota pozostała niezmieniona: handel zagraniczny bogaci obie strony, o ile kraj potrafi znaleźć dziedziny, w których ma komparatywne przewagi.

 

Ekonomia klasyczna

Adam Smith (1723-1790)

David Ricardo (1772-1823)

John Stuart Mill (1806-1873)

Thomas Robert Malthus (1776-1834)

Jean Baptiste Say (1767-1832)

 

Starsza szkoła historyczna

Wilhelm Roscher (1817-1894)

Bruno Hildebrand (1812-1878)

Karl Knies (1821-1898)

 

 

Laureaci Nagrody Nobla z ekonomii

1969

RAGNAR FRISCH (Norwegia) i JAN TINBERGEN (Holandia) za "rozwój i zastosowanie modeli dynamicznych w analizie procesów gospodarczych".

1970

PAUL A. SAMUELSON (USA) za "prace, które rozwinęły statyczną i dynamiczną teorię ekonomii i miały udział w podniesieniu poziomu analizy ekonomicznej".

1971

SIMON KUZNETS (USA) za "empirycznie udokumentowaną interpretację wzrostu gospodarczego, która prowadzi do nowego i pogłębionego rozumienia ekonomicznej i społecznej struktury i procesu rozwoju".

1972

Sir JOHN R. HICKS (W. Brytania) i KENNETH J. ARROW (USA) za "wkład w teorię ogólnej równowagi ekonomicznej i dobrobytu".

1971

WASSILY LEONTIEF (USA) za "rozwój metody input-output (nakłady-wyniki) i jej zastosowanie w ważnych problemach ekonomicznych".

1974

GUNNAR MYRDAL (Szwecja) i FRIEDRICH AUGUST VON HAYEK (Austria) za "prace z dziedziny teorii pieniądza, cykli gospodarczych oraz analizę współzależności zjawisk gospodarczych, społecznych i instytucjonalnych".

1975

LEONID WITALIEWICZ KANTOROWICZ (ZSRR) i TJALLING C. KOOPMANS (USA) za "wkład w teorię optymalnego rozmieszczenia zasobów".

1976

MILTON FRIEDMAN (USA) za "osiągnięcia na polu analizy konsumpcji, historii pieniądza i za wyjaśnienie złożoności polityki stabilizacji".

1977

BERTIL OHLIN (Szwecja) i JAMES E. MEADE (W.Brytania) za "wkład w teorię międzynarodowego handlu i przepływu kapitału".

1978

HERBERT A. SIMON (USA) za "pionierskie badania procesów decyzyjnych w organizacji gospodarczej".

1979

THEODORE W. SCHULTZ (USA) i sir ARTHUR LEWIS (W. Brytania) za "badania rozwoju gospodarczego ze szczególnym uwzględnieniem krajów rozwijających się".

1980

LAWRENCE R. KLEIN (USA) za "stworzenie ekonometrycznych modeli i ich zastosowanie w analizie cykli gospodarczych i polityki ekonomicznej".

1981

JAMES TOBIN (USA) za "analizę rynków finansowych i ich związków z wydatkami, zatrudnieniem, produkcją i cenami".

1982

GEORGE J. STIGLER (USA) za "studia nad strukturami przemysłowymi, funkcjonowaniem rynków i przyczynami oraz skutkami publicznych regulacji".

1983

GERARD DEBREU (USA) za "nowe metody analityczne w teorii ekonomii i nowatorską teorię ogólnej równowagi".

1984

Sir RICHARD STONE (W. Brytania) za "wkład w rozwój systemu rachunków narodowych i znaczne usprawnienie podstawy informacyjnej dla empirycznych analiz".

1985

FRANCO MODIGLIANI (USA) za "pionierskie analizy oszczędności i rynków finansowych".

1986

JAMES M. BUCHANAN, jun. (USA) za "analizę konstytucyjnego i instytucjonalnego podłoża teorii ekonomii i decyzji politycznych".

1987

ROBERT M. SOLOW (USA) za wkład w teorię wzrostu gospodarczego.

1988

MAURICE ALLAIS (Francja) za wkład w teorię rynków i efektywnego wykorzystania zasobów.

1989

TRYGVE HAAVELMO (Norwegia) za "zastosowanie teorii prawdopodobieństwa w ekonometrii i analizę struktur gospodarczych".

1990

HARRY M. MARKOWITZ (USA), MERTON M. MILLER (USA) i WILLIAM F. SHARPE (USA) za prace dotyczące finansów.

1991

RONALD H. COASE (USA) za "odkrycie i wyjaśnienie znaczenia kosztów transakcyjnych i praw własności w strukturze instytucjonalnej i funkcjonowaniu gospodarki".

1992

GARY S. BECKER (USA) za "analizę mikroekonomiczną ludzkich zachowań i interakcji wraz z zachowaniami nierynkowymi".

1993

ROBERT W. FOGEL (USA) i DOUGLASS C. NORTH (USA) za "badania historii gospodarczej oraz zastosowanie teorii ekonomicznej i metod ilościowych dla wyjaśnienia zmian gospodarczych i instytucjonalnych".

1994

JOHN C. HARSANYI (USA), JOHN F. NASH (USA) i REINHARD SELTEN (Niemcy) za "pionierską analizę równowagi w teorii gier niekooperacyjnych".

1995

ROBERT LUCAS (USA) za "rozwój i zastosowanie hipotez o racjonalnych oczekiwaniach, która pozwoliła przekształcić analizę makroekonomiczną i pogłębić rozumienie polityki gospodarczej".

1996

JAMES A. MIRRLEES (USA) i WILLIAM VICKREY (USA) za wkład w ekonomiczną teorię bodźców.

1997

ROBERT C. MERTON (USA) i MYRON S. SCHOLES (USA) za "nową metodę określania wartości instrumentów pochodnych".

1998

AMARTYA SEN (Indie) za wkład w ekonomię dobrobytu.

1999

ROBERT A. MUNDELL (USA) za "analizę polityki monetarnej i fiskalnej w sytuacji różnych systemów kursów wymiany i analizę optymalnej strefy walutowej".

 

John Maynard Keynes (1883-1946)

Angielski ekonomista, publicysta i finansista. Studiował ekonomię w Cambridge, między innymi pod kierunkiem Alfreda Marshalla. Należał tam do "grupy Bloomsbury" - nieformalnego klubu intelektualistów, pisarzy, filozofów (grupę tworzyli m. in. Bertrand Russel, Aldous Huxley, Virginia Woolf). Po studiach pracował jako urzędnik w Biurze ds. Indii, towarzyszył premierowi Lloydowi George'owi na konferencji wersalskiej. Z tego okresu pochodzi jego pierwsza głośna praca: "Ekonomiczne konsekwencje pokoju", w której krytykował postanowienia dotyczące odszkodowań, jakie miały płacić Niemcy.

Największy rozgłos przyniosła mu "Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza", stanowiąca teoretyczne wyjaśnienie przyczyn depresji gospodarczej lat 30. Zdaniem Keynesa tradycyjna myśl ekonomiczna przywiązuje nadmierne znaczenie do podaży i produkcji, gdy tymczasem w gospodarce o większości spraw decyduje popyt. Od efektywnego popytu zależy poziom zatrudnienia. Popyt w gospodarce wynika z wydatków na konsumpcję i inwestycje. Gdy przedsiębiorcy przewidują osłabienie koniunktury, zmniejszają inwestycje, a zatem maleje popyt w całej gospodarce. Zmniejszają się dochody firm, które nie mogą sprzedać swych towarów, maleje konsumpcja, gdyż pracownicy otrzymują niższe dochody.

Keynes wykorzystał przy tym opracowane przez jego kolegę R.F. Kahna pojęcie mnożnika (relacja przyrostu dochodów do przyrostu inwestycji). Keynes uznał, że mnożnik zależy od tzw. krańcowej skłonności do konsumpcji (stosunek przyrostu konsumpcji do przyrostu dochodów). Im więcej konsumujemy, tym wyższy jest mnożnik (czyli tym więcej wzrośnie produkcja). Uważał, że wbrew twierdzeniom ekonomii klasycznej i neoklasycznej gospodarka samoczynnie nie powraca do stanu równowagi. Możliwe jest długie trwanie kryzysu i bezrobocia. Zadaniem rządu jest w takiej sytuacji stworzenie dodatkowego popytu, najlepiej przez wydatki na cele publiczne. Keynes pisał z ironią, że dla likwidacji bezrobocia skarb państwa mógłby napełniać stare butelki banknotami i zasypywać je w wyrobiskach węglowych, aby następnie wydzierżawić taki "banknotonośny" teren prywatnym przedsiębiorcom.

Według Keynesa ważne są same wydatki rządu. Bez względu na ich użyteczność. Dzięki publicznym inwestycjom robotnicy otrzymają dodatkowe dochody, które przeznaczą częściowo na konsumpcję, to wykreuje dodatkowy popyt, stworzy kolejne dochody, itd. Zalecenia Keynesa, choć dla ortodoksyjnych ekonomistów były herezją, szybko zdobyły rozgłos. Wiele rządów postępowało zgodnie z nimi.

Zwolennicy Keynesa - keynesiści - zdominowali teorię ekonomii. Po II wojnie światowej mieli też znaczny wpływ na politykę gospodarczą. Nie potrafili jednak sprostać nowym wyzwaniom gospodarczym w latach 70., kiedy pojawiła się wysoka inflacja, połączoną ze spowolnieniem tempa wzrostu.

John Maynard Keynes okazał się nie tylko utalentowanym teoretykiem. Zdobył duży majątek grając na giełdzie.

 

Alfred Marshall (1842-1924)

Jest jednym z twórców ekonomii neoklasycznej. Uważa się go też za wielkiego kontynuatora myśli ekonomicznej Smitha, Ricardo, Milla. Tak jak większość wybitnych, XIX-wiecznych uczonych miał bardzo szerokie zainteresowania. Studiował teologię, matematykę, filozofię. Wykładał etykę na Uniwersytecie w Cambridge. Ale dziełem jego życia były "Zasady ekonomii" (1890 r.). Istnieje kilka istotnych różnic między ekonomią klasyczną, której ostatnim wielkim przedstawicielem był John Stuart Mill (1806-1873), a ekonomią neoklasyczną. W ekonomii neoklasycznej wartość ma charakter subiektywny, nawet psychologiczny. Jakiś przedmiot jest dla mnie cokolwiek wart dlatego, że przypisuję mu subiektywną użyteczność. Jeśli towaru nikt nie chce kupić, to znaczy, że nie ma żadnej wartości. Natomiast w ekonomii klasycznej wartość jest pojęciem obiektywnym, wynikiem pracy.

Przed Marshallem subiektywną teorię wartości, która wynika z użyteczności towaru, wprowadził William Stanley Jevons (1835-1882). Marshall teorię rozwinął i obok Walrasa uważany jest za twórcę nowoczesnej mikroekonomii. Sformułował prawo popytu: "im większa jest ilość towarów, wystawionych na sprzedaż, tym niższa jest cena, za którą nabywcy będą skłonni je kupić".

Wprowadził następnie pojęcie cenowej elastyczności popytu, czyli związku między zmianą ceny i zmianą popytu. Zastanawiał się, jak zmieni się popyt na dobra podstawowe (np. chleb) i dobra, bez których człowiek może się obyć (np. książki), gdy zmienia się cena jednego z dwóch towarów.

Do ekonomii jako nauki podchodził z dystansem. Kiedy w Cambridge otrzymał tytuł profesora, w inauguracyjnym wykładzie powiedział: "W tej bowiem części doktryny ekonomicznej, która jedynie może pretendować do powszechności, nie ma żadnych dogmatów".

W "Zasadach ekonomiki" zaś zamieścił następujące zdanie: "Człowiek jest prawdopodobnie lepszym ekonomistą, gdy zawierza swojemu zdrowemu rozsądkowi i praktycznym instynktom, niż wtedy, gdy twierdzi, że studiuje teorię wartości i uważa, że na pewno łatwo ją znajdzie".

 

Karol Marks (1818-1883)

Niemiecki filozof, historyk, publicysta. Zajmował się też teorią ekonomii, której poświęcił dzieło swego życia: trzytomowy "Kapitał". Zgadzał się z poglądami ekonomistów klasycznych - Smitha i Ricardo - że bogactwo (wartość) jest wynikiem ludzkiej pracy. Wyciągnął z tego jednak daleko idące wnioski. Skoro wartość wytworzona przez robotnika jest większa od jego płacy, różnicę (wartość dodatkową) przejmuje kapitalista. Kapitał będący w jego rękach jest niczym innym jak zgromadzoną wartością dodatkową, wytworzoną przez robotników. Również renta, pobierana przez właścicieli ziemskich, jest niczym innym jak zawłaszczeniem wartości, wytwarzanej przez robotników. W ten sposób Marks do analizy ekonomicznej wprowadził radykalne wątki polityczne. Stwierdził mianowicie, że między pracą i kapitałem istnieje nieustanny konflikt. Wszystkie zjawiska zachodzące w gospodarce kapitalistycznej były dla Marksa przejawem tego konfliktu. Kapitaliści dążą do zagrabienia jak największej części wartości dodatkowej, spychając robotników w nędzę. Dowody empiryczne nie potwierdzały tej tezy - płace robotników w II połowie XIX wieku mimo wszystko rosły, bezrobocie prawie nie istniało, znienawidzony przez Marksa kanclerz Niemiec Otto von Bismarck wprowadził nawet ubezpieczenia społeczne. Marks jednak nie zamierzał się takimi drobiazgami przejmować.

Jego prace, szczególnie "Kapitał", nasycone są danymi statystycznymi, z których część jest nieprawdziwa. Nie do końca prawdziwe są też statystyki, które posłużyły przyjacielowi Marksa, Fryderykowi Engelsowi, do przedstawienia krwiożerczego kapitalizmu w dziele "Położenie klasy robotniczej w Anglii", napisanym w roku 1845.

Ulubioną metodą Marksa było wyciąganie daleko idących wniosków z bardzo słabych przesłanek. Wzorował się przy tym na Heglu i innych filozofach. Uważał, że abstrakcyjne rozważania, coraz bardziej odległe od realiów, pozwalają mu odkryć istotę sprawy (np. towaru, kapitału, zysku). Natomiast zwykły opis rzeczywistości tak naprawdę rzeczywistość fałszuje. Podejście to zostało twórczo rozwinięte przez marksistów i specjalistów od propagandy, głoszących, że dobrobyt robotników w krajach zachodnich jest tak naprawdę nędzą, zaś system reglamentacji w krajach komunistycznych jest najwyższą formą gospodarowania, opartą na naukowym planowaniu.

Mimo swych ekscentrycznych poglądów Marks odegrał w historii myśli gospodarczej wielką rolę. Przez blisko sto lat ekonomiści w taki czy w inny sposób nawiązywali do teorii Marksa, polemizowali z nimi, a czasami się nawet zgadzali. Nie bez znaczenia był fakt, że poglądy ekonomiczne Marksa - zniesienie własności prywatnej, wyeliminowanie mechanizmu rynkowego - były wprowadzone w życie w wielu krajach. Wprawdzie z fatalnym skutkiem, ale to okazało się dopiero po pewnym czasie. Do dziś wielu ekonomistów ma sentyment do Marksa, chwaląc go za dwie rzeczy: bardzo spójną i logiczną teorię (tyle że opartą na fałszywych przesłankach) i pogląd, że to gospodarka decyduje o przemianach społecznych i politycznych.

 

Leon Marie Esprit Walras (1834-1910)

Ekonomista szwajcarsko-francuski, który w drugiej połowie XIX wieku najpełniej zastosował analizę matematyczną do badania równowagi rynkowej.

Studiował literaturę i nawet próbował sił w literaturze pięknej. Jednak jego ojciec, który sam był ekonomistą, przekonał syna do zajęcia się tą nauką. Leon Walras tak jak ojciec miał radykalne poglądy społeczne, bliskie socjalizmowi. W roku 1865 założył bank spółdzielczy i zaczął wydawać miesięcznik "Praca". Oba przedsięwzięcia szybko zbankrutowały, co skłoniło Walrasa do zajęcia się pracą naukową. W pracy "Elementy czystej ekonomii politycznej" zawarł teorię ogólnej równowagi. Przyjął abstrakcyjny model rynku, na którym panuje doskonała i wolna konkurencja i opracował algorytm matematyczny, w którym czynniki produkcji i ceny automatycznie dostosowują się do stanu równowagi. Studenci ekonomii zaczynają naukę od prostego modelu, w którym istnieje popyt na pewne dobro, podaż i cena. Tego typu analiza nie przedstawia większych trudności. Walras rozważał jednak sytuację, w której istnieje wiele firm, towarów, czynników produkcji, a zmiana ceny, popytu lub podaży jednego, wpływa na inne. To wymagało zbudowania skomplikowanych modeli matematycznych. Były to modele dość abstrakcyjne, gdyż założenie doskonałej konkurencji i samoczynnego osiągania równowagi na rynku jest mocno uproszczone. Dlatego analiza Walrasa ma niewielkie zastosowanie w polityce gospodarczej. Stwarza natomiast świetne narzędzie dla ekonomistów. Zaletą jest też elegancja teorii Walrasa. Do dziś w rozważaniach teoretycznych używany jest termin "rynek walrasowski", czyli taki, gdzie dzięki konkurencji pojawia się automatycznie równowaga (ekonomiści mówią: rynek się oczyszcza).

 

Joseph Alois Schumpeter (1883-1950)

Jeden z najwybitniejszych XX-wiecznych ekonomistów, twórca teorii rozwoju kapitalizmu i cyklów biznesu. Urodził się na Morawach. Studiował prawo i ekonomię na Uniwersytecie Wiedeńskim, który na przełomie XIX i XX wieku był światowym ośrodkiem nauk ekonomicznych. Wykładał na Uniwersytecie w Czerniowcach, a gościnnie także na uniwersytetach zagranicznych. W roku 1919, po rozpadzie monarchii habsburskiej, na krótko został ministrem finansów w rządzie socjaldemokraty Karla Rennera. Jego plan stabilizacyjny nie został jednak zaakceptowany. Przez krótki czas Schumpeter był także prezesem banku, który na skutek hiperinflacji zbankrutował. Później poświęcił się wyłącznie pracy naukowej. W roku 1932 przyjął stanowisko profesora na Uniwersytecie Harvarda w Stanach Zjednoczonych.

Schumpeter nie stworzył własnej szkoły ekonomicznej, trudno go zakwalifikować do konkretnego nurtu w ekonomii. Nie mieści się w ekonomicznej ortodoksji. Paradoksalnie powodem tego była jego ogromna erudycja i poziom intelektualny, które nie pozwalały mu zamknąć poglądów w uproszczonym modelu. James Tobin, zdobywca Nagrody Nobla, zauważył, że "teorie rozwoju i cykli koniunkturalnych Schumpetera były trudne do wcielenia w styl i metodę, jakie zdominowały nauki ekonomiczne, zwłaszcza ekonomię amerykańską przez ostatnich 50 lat". Schumpeter pozostawał pod wpływem szkoły austriackiej oraz poglądów Walrasa. Przyznawał się też do silnego wpływu Marksa, szczególnie jego teorii rozwoju kapitalizmu. Jednocześnie odrzucał marksistowską ideologię. O ile Marks przepowiadał rychły upadek kapitalizmu i oczekiwał tego z utęsknieniem, Schumpeter był zafascynowany prężnością i dynamizmem gospodarki rynkowej. Wyjaśniając proces wzrostu gospodarczego kładł nacisk na czynniki nieekonomiczne, których należy szukać w instytucjach stworzonych przez społeczeństwo. Ogromne znaczenie dla rozwoju gospodarczego i społecznego ma według Schumpetera przedsiębiorca, który nie jest po prostu człowiekiem biznesu czy menedżerem, ale osobą podejmującą z samej swej natury ryzyko i wprowadzającą do gospodarki innowacyjne produkty i technologie. Tylko nieliczni dalekowzroczni ludzie biznesu są zdolni pojąć potęgę wynalazku i wykorzystać go dla własnych korzyści, a tym samym korzyści całej gospodarki. Dlatego rzeczywiste źródło wzrostu gospodarki to działalność innowacyjna przedsiębiorcy, a nie działalność masowa ludzi biznesu, którzy go po prostu naśladują bez ponoszenia ryzyka. Drugim czynnikiem wzrostu jest według Schumpetera kredyt.

Podstawy swej teorii wyłożył w pracy "Teoria rozwoju gospodarczego" (1912 rok). W latach 1935-1939 napisał monumentalne dzieło "Business Cycles: A Theoretical, Historical and Statistical Analisys of the Capitalist Process" zawierające opis cyklicznych kryzysów, występujących w kapitalizmie. "Na wpół szarlatan, na wpół mędrzec, enfant terrible austriackiej szkoły ekonomii" - napisał o nim Paul Samuelson, sam wybitny ekonomista, laureat Nagrody Nobla w roku 1970.

Ekonomia współczesna

Po II wojnie światowej rangę ortodoksji ekonomicznej zdobył keynesizm. Ekonomiści, podobnie jak politycy odpowiedzialni za gospodarkę, wierzyli, że dostali do ręki potężny instrument, zapewniający nieustanną koniunkturę gospodarczą. Polityka gospodarcza miała polegać przede wszystkim na polityce pieniężnej i fiskalnej. Keynesiści zdobywali też najczęściej Nagrodę Nobla z ekonomii. W roku 1971 prezydent USA Richard Nixon (republikanin) wygłosił słynne zdanie: Wszyscy jesteśmy keynesistami. Wówczas jednak panowanie keynesizmu dobiegało końca. Został zaatakowany przez monetaryzm oraz szkoły ekonomiczne, nawiązujące do ekonomii klasycznej. Według nich gospodarka reaguje na bodźce popytowe z opóźnieniem, a sztuczne zwiększanie popytu, np. przez większy deficyt budżetowy, oznacza wyższą inflację.

Pod koniec lat 70., szczególnie w Stanach Zjednoczonych triumfy zaczęła święcić nowa klasyczna ekonomia, bazująca na pionierskich pracach Roberta Lucasa, dotyczących "racjonalnych oczekiwań". Do zwolenników tej szkoły zalicza się Thomasa Sergenta, Roberta Barro, Edwarda Prescotta. Nowa szkoła klasyczna przyjmuje kilka założeń, przede wszystkim dotyczących racjonalnych oczekiwań - podmioty gospodarcze racjonalnie przewidują, co stanie się na rynku; dlatego nie ma sensu pobudzanie gospodarki bodźcami popytowymi, ponieważ podmioty reagują na to podniesieniem cen. Innym założeniem nowej szkoły klasycznej jest "oczyszczanie się rynku", czyli dostosowywanie popytu i podaży do nowego poziomu cen.

W latach 90. nowa szkoła klasyczna została zakwestionowana przez odmłodzoną grupę keynesistów. Dziś rywalizują ze sobą: ortodoksyjny keynesizm, monetaryzm, nowa makroekonomia klasyczna, nowa mikroekonomia klasyczna, ekonomia neokeynesowska i postkeynesowska. Rozwijają się też nurty głęboko osadzone w socjologii, historii i instytucjonalizmie (np. szkoła wzrostu wiedzy Thomasa S. Kuhna, szkoła publicznego wyboru Jamesa Buchanana). Niektórzy uciekają w matematykę, rachunek prawdopodobieństwa i teorię gier.

 

Marksizm

Karol Marks (1818-1883)

Fryderyk Engels (1820-1895)

Eduard Bernstein (1850-1932)

Karl Kautsky (1854-1938)

Oskar Lange (1904-1965)

 

Młodsza szkoła historyczna

Gustav von Schmoller (1838-1917)

Ludwig Joseph Brentano (1844-1931)

Werner Sombart (1863-1941)

Max Weber (1864-1920)

 

Matematyczna szkoła lozańska

Antoine Augustin Cournot (1801-1877)

Leon Marie Esprit Walras (1834-1910)

Vilfredo Federigo Damasio Pareto (1848-1923)

 

Psychologiczna szkoła austriacka

Carl Menger (1840-1921)

Friedrich Wieser (1851-1926)

Eugen von Boehm-Bawerk (1851-1914)

 

Keynesizm

John Maynard Keynes (1883-1946)

Michał Kalecki (1899-1970)

Nicholas Kaldor (1908-1986)

Joan Robinson (1903-1983)

John Richard Hicks (1904-1989)

 

Szkoła szwedzka

Knut John Gustaf Wicksell (1851-1926)

Eric Lundberg (1907-1987)

 

Ekonomika dobrobytu

Arthur Cecil Pigou (1887-1959)

 

Szkoła neoklasyczna anglo-amerykańska

William Stanley Jevons (1835-1882)

Alfred Marshall (1842-1924)

John Bates Clark (1847-1938)

 

Instytucjonalizm i neoinstytucjonalizm

Thorstein Veblen (1857-1929)

Rexford Guy Tugwell (1891-1979)

Joseph Schumpeter (1883-1950)

 

Monetaryzm

Frank H. Knith (1885-1972)

Henry Calvert Simons (1899-1946)

Milton Friedman (1912 )

 

Późniejsza szkoła austriacka

Hans Mayer (1879-1955)

Ludvig von Mises (1881-1973)

Friedrich August von Hayek (1899-1993)

 

Friedrich August von Hayek (1899-1992)

Zaliczany jest do szkoły austriackiej, z dwóch powodów: urodził się i studiował w Wiedniu, a w swych pracach naukowych nawiązywał do idei starszych o pokolenie profesorów austriackich: Carla Mengera (1840-1921), Friedricha Wiesera (1851-1926) i Eugena Boehm-Bawerka (1851-1914). Dla szkoły austriackiej najbardziej interesująca jest nie sama równowaga w gospodarce (którą analizuje szkoła neoklasyczna), ale jej nieustanne poszukiwanie. Hayek twierdzi, że równowaga jest to sytuacja, w której plany wszystkich podmiotów gospodarczych są ze sobą zsynchronizowane i stan taki nigdy nie następuje. Gospodarka funkcjonuje tylko dzięki spontanicznemu porządkowi, który kształtuje się za pośrednictwem rynku. Konsekwencją tych poglądów jest skrajna nieufność wobec polityki, instytucji państwowych i wszelkich przejawów socjalizmu. W roku 1944 wydał "Drogę do zniewolenia", dedykowaną "socjalistom ze wszystkich partii". Pisał w niej, że ingerencja rządów w gospodarkę jedynie wzmacnia takie choroby gospodarki jak inflacja, bezrobocie, recesja i prowadzi nieuchronnie do katastrofy, która toruje drogę dla totalitarnych przewrotów. Hayek powołał w roku 1945 Towarzystwo Mont Pelerin, grupujące konserwatywnych liberałów z całego świata. Pierwsze spotkanie poświęcone było dyskusji nad "Drogą do zniewolenia".

W latach 30. Hayek wypowiadał się zdecydowanie przeciwko działaniom państwa, mającym na celu przeciwdziałanie kryzysowi gospodarczemu. Państwo nie powinno recesji przeciwdziałać, gdyż nie jest w stanie - uważał. Jedno, co może zrobić, to pomóc w jak najszybszej likwidacji niezyskownych firm. Koniunktury nie można sztucznie rozkręcać - poprzez kreację pieniądza, specjalne kredyty itd. Tego typu działania przynoszą więcej szkód niż pożytku. Był zatem zdecydowanym przeciwnikiem poglądów Johna Maynarda Keynesa. Pod koniec swego długiego życia Hayek był coraz mocniej zaniepokojony kontrolą władz państwowych nad systemem pieniężnym. W pracy "Denacjonalizacja pieniądza" z 1978 roku zastanawiał się, jak uczynić system pieniężny "odpornym na szelmostwa władz państwowych". W roku 1974 otrzymał Nagrodę Nobla. Jak na ironię dzielił ją z Gunnarem Myrdalem - bardzo lewicowym ekonomistą szwedzkim, doradzającym rządom krajów "trzeciego świata", w jaki sposób kierować gospodarką.

 

Milton Friedman (ur. 1912)

Urodził się na Brooklynie, w biednej żydowskiej rodzinie, która do Ameryki przybyła z Bukowiny. Skończył szkołę średnią i korzystając ze stypendium stanowego, studiował ekonomię i matematykę na prowincjonalnym uniwersytecie w Rutgers. Szczęśliwym zrządzeniem losu na uniwersytecie poznał wpływowych ekonomistów - m.in. Homera Jonesa, późniejszego gubernatora FED (amerykańskiego banku centralnego). Ten namówił go do podjęcia studiów doktoranckich na Uniwersytecie w Chicago, będącym bastionem lesseferyzmu. Tam spotkał swych intelektualnych mistrzów - Franka H. Knighta, Henry'ego Simonsa, Henry'ego Schultza. Szczególnie ważny był Simons. Zajmował się problematyką pieniądza i przez ten pryzmat widział gospodarkę. To podejście przejął od niego Friedman.

Studia w Chicago zbiegły się z wielkim kryzysem 1929 roku, w październiku na Wall Street doszło do katastrofy. Mistrz Friedmana - Simons - był wówczas jednym z nielicznych ekonomistów, którzy negowali konieczność radykalnej zmiany polityki gospodarczej dla ożywienia koniunktury. Ten sam pogląd wyznaje do dziś Friedman. Nawet na krótką metę zwiększenie ilości pieniądza w obiegu nie poprawia koniunktury. Jedyna rozsądna polityka monetarna to równomierny przyrost pieniądza w obiegu tak, by ludzie i firmy mogli bezpiecznie planować swoje wydatki i oszczędności.

"Szkołę chicagowską", której liderem stawał się stopniowo Friedman, zaczęto nazywać od roku 1968 monetaryzmem. Sam Friedman niespecjalnie lubi tę nazwę. Uważa, że ma do przekazania przesłanie znacznie ważniejsze niż kilka prawd o pieniądzu. Ekonomia jest tylko środkiem do celu, jakim jest wolność jednostki. "Nawet gdyby gospodarka wolnorynkowa nie była najsprawniejsza, propagowałbym ją z powodu wartości, jakie ona przedstawia: swobody wyboru, wyzwania, ryzyka" - pisał. W roku 1963 ukazała się obszerna monografia Friedmana i Anny J. Schwartz "Historia monetarna Stanów Zjednoczonych 1867-1860", w której zaprezentował podstawowe twierdzenia monetaryzmu.

Jego ogólne zalecenie dla polityków, odpowiedzialnych za gospodarkę, jest proste: należy dbać o to, by ilość pieniądza rosła harmonijnie, wraz z wzrostem popytu na pieniądz. Jeżeli rośnie zbyt szybko - prowadzi to do inflacji, jeśli zasoby pieniądza się kurczą, może to spowodować recesję.

W roku 1976 Friedman otrzymał Nagrodę Nobla, głównie za wkład w badanie historii monetarnej.

 

James McGill Buchanan (ur. 1919)

Amerykański ekonomista, twórca szkoły publicznego wyboru, która stosuje metody ekonomiczne do sfery polityki. Przez wiele lat był profesorem w Virginia Polytechnic Institute, a następnie w Uniwersytecie George Mason w Fairfax. Buchanan nie mieści się w głównym nurcie ekonomii, którego granice wyznaczają dziś spadkobiercy monetaryzmu, keynesizmu i ekonomii klasycznej. Teoria publicznego wyboru wykazuje szczególne zainteresowanie ekonomiczną teorią biurokracji, partii politycznych, demokracji, a także decyzji kolektywnych i indywidualnych. Stara się wyjaśnić, w jaki sposób rządy podejmują decyzje odnoszące się do polityki gospodarczej. "Uzasadnienie istnienia rządu oparte jest o jego zdolność do podnoszenia zamożności ludzi. Stąd właśnie musi rozpoczynać się wszelka debata na temat podstaw kolektywnego działania" - twierdzi Buchanan. Dowodzi, że politycy działają nie z poczucia obowiązku wobec społeczeństwa, ale dążą do realizacji własnych interesów. W ten sposób stwarzają "reżym stałych deficytów budżetowych". Rozwiązaniem problemu może być, według niego, nałożenie konstytucyjnych ograniczeń na polityków, uniemożliwiających zaciąganie długu publicznego. Buchanan oskarżał Keynesa o "intelektualny błąd o monumentalnych rozmiarach". Twierdził, że ekonomia keynesowska rozpuściła polityków. Rozbuchała ich apetyt na dokonywanie coraz to nowych wydatków bez oglądania się na oczywistą konieczność obciążania podatkami.

Starał się opracować algorytm zysków i strat dla polityków, którzy decydują o wydatkach publicznych, i wyborców, korzystających z tych wydatków. Jest zdania, że w polityce powinien przeważać szeroko rozumiany interes społeczny, a nie kompromisy polityczne, które prowadzą do wzrostu wydatków budżetowych. Nie ma żadnych podstaw, twierdzi Buchanan, by uważać, że interwencje rządu będą korzystne dla gospodarki. Znaczny deficyt budżetowy powoduje ogromne szkody. Prace Buchanana dały teoretyczne podstawy reformie podatkowej, przeprowadzonej w USA w roku 1986. Przyczyniły się też do popularności idei zmian konstytucyjnych, mających uniemożliwić finansowanie wydatków publicznych poprzez zwiększanie długu.

 

Konsultacja - prof. Adam Lipowski, kierownik Zakładu Polityki Gospodarczej w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN